Świat

Po co Rosji nowa patriotyczna fabryka trolli?

Trwają przygotowania do założenia fabryki „patriotycznych” trolli na wewnętrzny rynek Rosji. Trwają przygotowania do założenia fabryki „patriotycznych” trolli na wewnętrzny rynek Rosji. PantherMedia
Za przedsięwzięciem ma stać oligarcha Konstanty Małofiejew, zwany „anty-Sorosem”. Znany jest z finansowania wojny w Ukrainie oraz wysyłania swoich ludzi do Donbasu i na Krym.

W rosyjskiej prasie pojawiła się wiadomość o nowej fabryce trolli. Światu znana jest fabryka w Petersburgu, której aktywność w 2016 r. miała przyczynić się do wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. Teraz, jak podaje rosyjski portal „Open Media”, powołując się na politologa pracującego w administracji Putina, trwają przygotowania do założenia fabryki „patriotycznych” trolli na wewnętrzny rynek Rosji.

Czytaj także: Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

Kto stoi za nową fabryką rosyjskich trolli

Za przedsięwzięciem ma stać oligarcha Konstanty Małofiejew. Znany jest z finansowania wojny w Ukrainie oraz wysyłania swoich ludzi do Donbasu i na Krym, a także zaangażowania w nieudaną próbę zamachu stanu w Czarnogórze w 2016 r. przeprowadzaną przez wywiad wojskowy GRU. Małofiejew, nazywany „anty-Sorosem”, poprzez pośrednika finansował również polskie akcje antyukraińskie w 2014 r. Od lat jest blisko z władzami Kościoła prawosławnego i sponsoruje religijnych fundamentalistów. Z jego pieniędzy na przykład zorganizowano na Kremlu Światowy Kongres Rodzin w czasie wojny z Ukrainą w 2014 r. Partnerem tego kongresu ze strony polskiej był założyciel fundacji Ordo Iuris, czyli krakowskie Stowarzyszenie im. ks. Piotra Skargi. Jako monarchista Małofiejew promuje pomysł wyniesienia Putina na cara. „Patriotyczna” fabryka miałaby być analogiczna do petersburskiej, którą z błogosławieństwem prezydenta Federacji Rosyjskiej rozkręcił jego „kucharz” Jewgienij Prigożyn.

Na czele fabryki stanął Andriej Afanasjew, który jest szefem moskiewskiego oddziału „Dwugłowego orła”, organizacji Małofiejewa, która ma „oczyścić historię Rosji z oszczerstw i wypaczeń”. Organizacja ma szerzyć wśród młodzieży edukację historyczną w duchu monarchistycznym (dwugłowy czarny orzeł jest herbem Rosji). Jak bardzo poważnie zakrojona to misja świadczy fakt, że razem z Małofiejewem w „Dwugłowym orle” zasiada także Leonid Rieszetnikow, były oficer wywiadu zagranicznego i dyrektor Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych (RISS), który miał być mózgiem rosyjskiej operacji z ingerencją w amerykańskie wybory. Jak zbadało „OpenMedia”, „Dwugłowy orzeł” ma związki z neonazistami z organizacji, która nazwała się „Dziadek Mróz”. Kilka dni temu media polskie obiegła informacja o wydaleniu członka grupy, kulturysty Konstantina B. z Polski. Próbował radykalizować środowiska skrajnej prawicy.

Czytaj także: Spowiedź rosyjskich trolli w „New York Timesie”: Pracowaliśmy jak roboty

Trolle będą wpajać Rosjanom patriotyzm

„Open Media” dotarło do screenów wiadomości Afanasjewa wysłanych do potencjalnych współpracowników. Pisze, że „została mu poręczona koordynacja administratorów prawicowych społeczności na VKontakte [rosyjski Facebook]” i że na ten cel zostanie „wynajęte pomieszczenie (klub, restauracja, loft) na 100–150 osób”. Podaje również kwotę od 100 do 300 tysięcy rubli za „rozwinięcie prawicowych blogów”. Ma powstać platforma do wypuszczania prawicowych, patriotycznych treści. Afanasjew pisze, że ma wszystko koordynować i obiecuje „wsparcie, w tym materialne”. Zapowiada, że ogłosi konkurs na teksty oraz audio czy wideo z dobrym funduszem dla „publicystów i bloggerów generujących kontent”.

„Open Media” powołuje się na kilku rozmówców „bliskich administracji prezydenta”, którzy zwracają uwagę, że „przed wyborami do Dumy w 2021 r. dyskutuje się nad stworzeniem pod przewodnictwem Małofiejewa partyjnego patriotycznego projektu”. Ale Małofiejew zaprzeczył poprzez rzecznika, jakoby stał za fabryką trolli. Wszystkie te wysiłki czynione są po to, by odciągnąć młodzież od protestowania na ulicach. Trolle będą wpajać im patriotyzm.

Czytaj także: Jak rosyjska propaganda wpływała na kampanię przed wyborami europejskimi

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Przejechała 1400 km, żeby wykonać legalną aborcję

Kiedyś byłam za PiS, uważałam, że pomaga rodzinom, a aborcja to morderstwo. Już tak nie sądzę – mówi Maria. W pięciu szpitalach odmówiono jej zabiegu przerwania ciąży.

Agata Szczerbiak
17.06.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną