Recenzja książki: Adam Robiński, „Hajstry. Krajobraz bocznych dróg”
Autor snuje niezwykłe, wymykające się podziałom gatunkowym opowieści.
Autor snuje niezwykłe, wymykające się podziałom gatunkowym opowieści.
Autorka unika tanich wzruszeń – i wzrusza.
Więcej tak świetnie napisanych (i przełożonych) manifestów.
Dukaj, skupiając się na przekazie doznań fizycznych, odarł tekst Conrada z jakichkolwiek uczuć, również z poczucia grozy, bo nawet ona ginie w zalewie wykrzykników.
Wkraczamy w gęstwinę problemów, cierpień i tragedii tak zapętloną, że trudno wskazać jedno źródło katastrofy humanitarnej w Somalii i tak samo trudno wskazać jakiekolwiek jej rozwiązanie.
Opowiadania wrzucają czytelnika w środek dziania się, gadania, miejskich pralni, sklepów, szpitali i odwyków, jest w nich pośpiech, który łączy się z obrazem życia.
To nie jest kolejna powieść o prokuratorze Szackim, ale historia obyczajowa i historyczna.
Sześć książek w jednej, bo każda część mogłaby być osobną publikacją.
Opowieść o poszukiwaniu miłości i czułości.
Rosja jest jak pijana Nastasja Filipowna z nożem – jeśli nie będzie miała na kogo się rzucić, potnie się sama.
Ewolucja pisarska Smith ma związek z przemianami społecznymi, a jej nowa powieść pokazuje nasz ponury świat.
Zagęszczenie tragedii jest wręcz niedorzeczne, a lekki język nie wystarczy, żeby historia nabrała subtelności.
Można śmiało „Nieczułość” polecać ojcom, braciom, synom. Bez obawy, że rozbiją się o jakąś rafę tkliwości czy ckliwości.
Autor potrafi tworzyć emocjonalne opowieści, ale tutaj, niestety, przechodzi na stronę czułostkowości.
Autorka lubuje się w porzucaniu historii tuż-tuż przed punktem kulminacyjnym, co niekiedy daje świetny efekt, niekiedy pozostawia jednak niedosyt.
Opowiadania wywołują z pamięci postacie i historie, o których nawet nie wiedzieliśmy, że je w sobie mamy.
Okazuje się, że można napisać reportaż historyczny o czasach i przedmiotach, które wszyscy jeszcze pamiętają.
Autorka nie upiększa swojego bohatera, pokazuje go jako bezkompromisowego artystę, czasem mitomana i jako troskliwego męża i ojca.
Powieść jest brawurowa, miejscami absurdalnie zabawna i nieprzewidywalna, nieustannie zaskakuje.
Autorce ponownie udało się połączyć wątki kryminalne z kolorytem miejsc.