Recenzja płyty: Saagara, „2”, Instant Classic
Zimpel podąża za gęstą rytmiką muzyki hinduskiej, ale próbuje też ją przeciągać na swoją stronę w zachodnich improwizacjach.
Zimpel podąża za gęstą rytmiką muzyki hinduskiej, ale próbuje też ją przeciągać na swoją stronę w zachodnich improwizacjach.
Black Star Riders to zespół, którego nazwę wielu fanów muzyki rockowej wymienia jednym tchem z Thin Lizzy.
Słucha się, a jak przyjdzie ochota, to się tańczy.
Wykonania bardziej solidne niż porywające. Choć, czy zawsze trzeba porywać?
W muzyce Dirty Projectors, jednej z najmodniejszych dziś nowojorskich grup, jest coś takiego, że jej zdolnemu liderowi Davidowi Longstrethowi chciałoby się odpowiedzieć memem.
Temat sprzed 43 lat, ale bardzo na czasie.
Może należałoby to po prostu odtwarzać przymusowo politykom, w szczególności z obozu rządzącego. Ale jestem przeciwnikiem tortur.
Moc i wirtuozeria idą tu w parze i są w stanie przekonać nawet nieprzepadających za ciężkim graniem sceptyków.
Muzycy dobrze grają i śpiewają, a ich piosenki mają, o dziwo!, melodie.
Po trzech latach wielki skrzypek wraz z zespołem biorącym nazwę od jego nazwiska nagrał drugą płytę poświęconą twórczości polsko-żydowskiego kompozytora, który przez większość życia mieszkał w Moskwie, a którego dzieła przeżywają ostatnio renesans.
Nagrywając ten rewelacyjny album, autor zrealizował zamierzenie o powrocie do przeszłości we własnej, wcześnie rozpoczętej karierze.
Nie pierwsze to odkrywanie międzywojnia przez nowe pokolenie polskich muzyków, ale naprawdę warte uwagi.
Muzyka Dropkick Murphys kojarzy się z suto zakrapianą męską biesiadą, podczas której, jak to u prawdziwych facetów, szorstka przyjaźń okraszona jest czasem wzruszającą refleksją, pojawia się duch braterstwa, a może i momentami patriotycznego uniesienia.
Swoje robią jazzujące aranżacje i znakomita gra akompaniujących instrumentalistów, zwłaszcza trębacza Jerzego Małka, skądinąd też aranżera i producenta płyty.
Tas Cru to z pewnością odkrycie dla miłośników pełnego zmiennych nastrojów i doskonałych, melodyjnych kompozycji, bluesa.
Trzecia i ostatnia płyta NOSPR pod batutą jej szefa Alexandra Liebreicha z muzyką dwóch wielkich polskich klasyków XX w., nagrana dla niemieckiej firmy Accentus Music.
Muzyczny poziom wynosi album wyżej niż typowo doraźne, filantropijne przedsięwzięcia walczące o dobrą sprawę.
Słysząc klimat tych piosenek i stopień ich dopracowania, trudno sobie wyobrazić lepsze, bardziej obiecujące otwarcie roku w muzyce środka.
Ostatnia ważna płyta roku 2016 albo pierwsza w 2017 – w zależności od przyjętego klucza.
Na płycie znalazły się przede wszystkim własne kompozycje wokalistki, ale obok nich są także jej wersje klasycznych utworów.