Recenzja wystawy „Wielka 19”
Kuratorka wystawy zadała sobie wiele trudu, by odtworzyć ów klimat twórczych poszukiwań owych lat.
Kuratorka wystawy zadała sobie wiele trudu, by odtworzyć ów klimat twórczych poszukiwań owych lat.
Wyjątkowa kolekcja zawierająca najcenniejsze, najstarsze odbitki najwybitniejszych twórców i w kompletnych seriach.
Kto chce zrozumieć, dlaczego w Polsce rządzą Kaczyński i Macierewicz, a Duda i Szydło budzą sympatię tak wielu rodaków, ten powinien koniecznie obejrzeć tę wystawę.
Historia fonografii jest nierozerwalna z historią Żydów, począwszy od wynalazcy gramofonu Emila Berlinera (twórcy firmy Deutsche Grammophon).
Wystawa pokazuje, że poezja jest dziś szczególnie ważna, bo potrafi jak żadne inne medium opowiedzieć naszą rzeczywistość.
Miejsce we wdzięcznej pamięci narodu zdobył sobie rzeźbą Małego Powstańca, będącą jedną z atrakcji stołecznej Starówki.
Dla miłośników talentu artystki i dla miłośników konceptualnej fotografii to cenna ekspozycja.
W zasadzie każdy z prezentowanych artystów zasługiwałby na osobną (jemu tylko poświęconą) wystawę.
Z obszernego dorobku artysty na tej monograficznej wystawie pokazanych zostanie 25 obrazów i 40 grafik.
To dość kameralna wystawa, głównie dla tych, którzy w ramach swych potrzeb estetycznych potrzebują niekiedy sztuki bardziej kontemplującej niż szarpiącej za trzewia.
Choć bohater wystawy nie żyje już od 35 lat, jego zdjęcia nadal (a może nawet coraz mocniej?) przyciągają uwagę i intrygują.
Zaskakuje to, jak fascynujący i różnorodny może być świat oparty na prostym i zdawałoby się nudnym kwadracie.
Przypomnienie kilku niezwykłych fenomenów funkcjonujących na styku kultury ludowej i oficjalnej polityki kulturalnej.
Jest tu sporo oczywistości, nieco dociekliwych badań i statystyk, ale wszystko razem sprawia piorunujące wrażenie.
Odkrywanie malarstwa węgierskiego, które ciągle jest w Polsce słabo znane, to zapewniam duża estetyczna frajda.
Pomysł, by rocznicę uczelni uczcić wystawą pokazującą najcenniejsze zasoby jej biblioteki, wydaje się wyśmienity.
Zarówno konstruktywizm, jak i Bauhaus reprezentują estetykę, którą trudno skojarzyć z dorobkiem Kantora. A jednak i ku nim artysta się skłaniał.
Demonstrowanie, pikietowanie czy wszelakie zorganizowane przemarsze przez miasto były w ostatnich latach naszą narodową specjalnością. Ta wystawa jest więc bardzo na czasie.
Na wystawę zaprasza plakat z wizerunkiem Alicji Boniuszko, wielkiej indywidualności polskiego baletu.
Wystawa pokazuje nie tylko dorobek Strobla, ale kulturę materialną i duchową Wrocławia w pierwszej połowie XVII w. i ówczesne ambicje, by przynależał on do elity europejskich miast.