Silny skład nowej Komisji Europejskiej

Barroso górą
Skład nowej Komisji Europejskiej to zdecydowanie lepsza wiadomość niż ogłoszone przed tygodniem nominacje na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej i wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych.

Jej skład jest silny: Hiszpan Joaquin Almunia, który twardo opierał się żądaniom rozluźnienia wymogów członkostwa w strefie euro, przejmie tekę komisarza ds. konkurencji; na stanowisku komisarza ds. polityki monetarnej zastąpi go Fin Olli Rehn, dotychczas odpowiedzialny za rozszerzenie Unii; a komisarzem ds. rynku wewnętrznego będzie Francuz Michel Barnier, który zasiadał już w komisji Romano Prodiego.

Tę frontową ekipę uzupełni szereg silnych komisarzy na drugoplanowych stanowiskach: Janusz Lewandowski będzie odpowiadał za budżet, Holenderka Neelie Kroes, której udało się zmusić polski rząd do zaniechania nielegalnych subwencji dla polskich stoczni, zajmie się cyfryzacją, a tekę komisarza ds. energii obejmie Niemiec Günther Öttinger. Europa będzie mieć też nowego komisarza ds. klimatu, którym została Dunka Connie Hedegaard. Potwierdza się to, co mówiono przed tygodniem po nominacji Hermana van Rompuya i Catherine Ashton – w takim układzie personalnym najsilniejszą osobą w unijnej administracji będzie przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso.

Komisję czekają jeszcze przesłuchania przed Parlamentem Europejskim, który musi zatwierdzić jej skład. Europosłowie już zapowiedzieli, że gruntownie przepytają Lady Ashton, która prócz samodzielnego stanowiska jest także wiceprzewodniczącą Komisji i z tej racji podlega akceptacji parlamentu. Brytyjka będzie musiała nie tylko dowieść swoich kwalifikacji w polityce zagranicznej, ale także wytłumaczyć udział w latach 80. w Kampanii na rzecz Rozbrojenia Nuklearnego, infiltrowanej rzekomo przez KGB. Wątpliwe, by europosłowie zablokowali z powodu Ashton cały skład komisji, ale na pewno skorzystają z okazji, by powiedzieć, co myślą o jej kandydaturze.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj