Kim był Chérif Chekatt – zamachowiec ze Strasburga?
Francuscy śledczy takie osoby jak Chekatt nazywają „gangsterami dżihadystami”. Zaczynają od drobnych przestępstw, potem handlują narkotykami, kradną, później radykalizują się i kończą na terroryzmie.
Strasburg po zamachu
Vincent Kessler/Reuters/Forum

Strasburg po zamachu

Apel francuskiej policji w sprawie poszukiwanego Chérifa Chekatta
Police Nationale/France/materiały prasowe

Apel francuskiej policji w sprawie poszukiwanego Chérifa Chekatta

Mężczyzna, który we wtorek w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego w centrum Strasburga otworzył ogień do ludzi, zabijając trzy osoby i raniąc kilkanaście innych, był Francuzem marokańskiego pochodzenia. Znalazł się na tzw. Fiché „S”, czyli na liście osób mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa, więc służby od lat o nim wiedziały i obserwowały go. Zginął w czasie akcji policyjnej.

Czytaj także: Skąd się bierze terroryzm i kim są zamachowcy?

27 wyroków na koncie

Chérif Chekatt miał 29 lat, urodził się i mieszkał w Strasburgu, na obrzeżach miasta, w imigranckiej i biednej dzielnicy, gdzie co druga osoba jest bezrobotna. Sam dość wcześnie przestał chodzić do szkoły, nie miał stałego zajęcia i podobnie jak jego osiedlowi koledzy imał się różnych kiepsko płatnych, dorywczych prac. Był recydywistą. Spędził 7 lat w więzieniu i miał na koncie 27 wyroków skazujących m.in. za kradzież, bójki z użyciem noża i przemoc.

Siedział we Francji, w Szwajcarii i Niemczech, skąd przed rokiem został deportowany do Francji. Francuscy śledczy takie osoby jak Chekatt nazywają „gangsterami dżihadystami” – zaczynają od drobnych przestępstw, potem handlują narkotykami, kradną, a później radykalizują się i kończą na terroryzmie.

W dniu ataku (11 grudnia) Chekatt miał zostać aresztowany w związku z napadem rabunkowym, podczas którego doszło do zabójstwa. 29-latka nie zastano w domu. Policja urządziła obławę, ale znaleziono go dopiero dwa dni później w Strasburgu, w przemysłowej dzielnicy Meinau. Ukrywał się w jednym z magazynów.

Kto na specjalnej liście Fiché „S”

Policja wiedziała, że Chekatt nawrócił się na islam i stawał się coraz bardziej radykalny. Dlatego trafił na Fiché „S”. Lista funkcjonuje od 1969 r. Przez lata przewinęło się przez nią 400 tys. osób, które na jakimś etapie uznano za groźne. Nie jest to jednak lista potencjalnych terrorystów; są na niej gangsterzy, polityczni ekstremiści, anarchiści, a nawet radykalni ekolodzy. Obserwowani, zanim zaczną stanowić zagrożenie.

Spośród 20 tys. znajdujących się obecnie na Fiché „S” tylko kilkanaście osób jest objętych całodobowym nadzorem. Chekatt nie był obserwowany tak intensywnie, ale policja kontrolowała go stosunkowo często. W 2016 r. jego nazwisko wpisano na inną, wewnątrzpolicyjną listę osób, które zaczęły się radykalizować. We wtorek rano policja aresztowała pięciu jego kolegów, obserwowanych na podobnych zasadach. Chekatt zdążył się ukryć, ale w jego mieszkaniu znaleziono m.in. granat ogłuszający, długą strzelbę i cztery noże, w tym dwa myśliwskie.

Francuscy policjanci sugerują, że perspektywa kolejnej odsiadki mogła wywołać u niego furię i dlatego kilka godzin później zdecydował się na atak. Prokurator Paryża Rémy Heitz twierdzi wręcz, że to więzienie zradykalizowało Chekatta. W czasie odsiadki zachęcał współwięźniów do praktykowania religii w radykalnej formie.

Czytaj także: Ilustrator z „New York Timesa” o tym, co wolno rysownikowi

Podobny życiorys zamachowców

Sprawa Chekatta jest podobna do wielu innych z ostatnich lat. Mohammed Merah, zwany zabójcą z Tuluzy, w 2012 r. zastrzelił siedem osób, a wcześniej wielokrotnie był aresztowany za drobne przestępstwa, jako 23-latek miał na koncie 18 wyroków. Bracia Saïd i Chérif Kouachi, odpowiedzialni w 2015 r. za atak na gazetę „Charlie Hebdo”, też wychowywali się w biednej imigranckiej dzielnicy i byli wielokrotnie skazywani za drobne przestępstwa.

Zied Ben Belgacem, zastrzelony na lotnisku Orly w marcu 2017 r. po tym, jak próbował zabrać broń policjanta i strzelać do innych, też miał długą historię przemocy, rabunków i przestępstw związanych z narkotykami. Podobnie jak Karim Cheurfi, który w 2017 r. zastrzelił policjanta na Polach Elizejskich, a już wcześniej wysyłał policjantom pogróżki za pośrednictwem internetu. W 2001 r., kiedy policja złapała go w kradzionym samochodzie, próbował uciekać i strzelać do funkcjonariuszy.

Czytaj także: Dlaczego Francja stała się pierwszym celem zamachów terrorystycznych

Bardzo spokojny człowiek

Chérif Chekatt miał więc – jak mówią francuscy prokuratorzy – typowy profil młodego zradykalizowanego islamisty. Człowieka, który przez wiele lat doskonale się maskuje, ukrywa na co dzień praktyki religijne, pije alkohol i np. je wieprzowinę, ale równocześnie bardzo szybko przechodzi do przemocy.

Mieszkańcy bloku, w którym mieszkał Chekatt, są zaskoczeni – podobnie jak sąsiedzi wszystkich wymienionych wcześniej zamachowców. Nikt nie podejrzewałby żadnego z nich o terroryzm. „Chekatt był spokojny. Nie za wiele mówił, raczej był samotnikiem” – mówią jego sąsiedzi. Nie wyróżniał się, nie kręcił się nadmiernie po okolicy – dodają. „Po prostu normalny facet”.

Czytaj także: Kim jest współczesny terrorysta

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj