Świat

Katoliczki w Niemczech protestują. Chcą mieć głos w Kościele

Katoliczki w Niemczech protestują. Chcą mieć głos w Kościele

Akcja protestacyjna „Maria 2.0” w Niemczech Akcja protestacyjna „Maria 2.0” w Niemczech Facebook
Niemki strajkują, bo mają dość podległej roli kobiety w Kościele. Chcą nie tylko modlić się i sprzątać, ale i współdecydować.
Wizerunek Matki Boskiej z zaklejonymi ustami, wykorzystywany w akcji „Maria 2.0”Facebook Wizerunek Matki Boskiej z zaklejonymi ustami, wykorzystywany w akcji „Maria 2.0”

Na obrazie Maryja ma usta zaklejone taśmą – pozbawiono ją głosu, zmuszono do milczenia. To symbol strajku niemieckich katoliczek. „Maryja kojarzy się z pokorą, posłuszeństwem, podległością i dziewictwem – mówią organizatorki protestu. – A my chcemy widzieć w niej odważną i pełną życia kobietę”. Zwierzchnicy Kościoła są w tej kwestii mocno zachowawczy. Niemki więc pokazują, jak wyglądałby on bez nich.

Niemiecka akcja „Maria 2.0” na rzecz kobiet w Kościele

Katoliczki w Niemczech aktywnie uczestniczą w życiu parafii: organizują festyny, zajęcia dla dzieci, zapewniają opiekę uchodźcom, pomoc dla biednych oraz dla samotnych matek, sprzątają, pomagają w kolektach. Działają w radach parafialnych, służą jako ministrantki (jest ich w kraju 191 tys., ministrantów – 167 tys.) i diakonki (mogą m.in. rozdawać komunię). W zestawieniu z Polkami robią całkiem dużo. Ale to często tylko pozory. – Posprzątać w kościele mogę zawsze. Ale decydować o tym, co dzieje się w parafii, już niekoniecznie – opowiada Angelika Klümpe, jedna z organizatorek strajku w Berlinie.

Akcja protestacyjna „Maria 2.0” ma to zmienić. Kobiety żądają dostępu do kościelnych urzędów, ale też konsekwentnego wyjaśniania przypadków molestowania i wykorzystywania seksualnego przez księży. Opowiadają się także za zniesieniem celibatu i lepszym traktowaniem rozwodników.

Czytaj także: Kobiety w dzisiejszym Kościele katolickim

Białe prześcieradła w kościelnych ławach

Inicjatywa wyszła z parafii w Müster, a pierwszy strajk odbył się tam w lutym. W maju protest poparło już kilkaset różnych grup w Niemczech, ale i Szwajcarii. Kobiety na tydzień zawiesiły wszelką działalność wolontariacką w Kościele, bojkotują msze i modlą się na zewnątrz, bez księży. Rozkładają w ławkach białe prześcieradła, by zaznaczyć puste miejsca, które zwykle zajmują.

Kościół opiera się na kobietach, a jednocześnie nie chce dopuścić ich do głosu – tłumaczy Lisa Kötter, jedna z organizatorek akcji. Biorą w niej udział m.in. dwie największe organizacje katoliczek w kraju: Katolicka Wspólnota Kobiet (KFD) i Katolicki Związek Kobiet (KDFB). Przyłączyły się też benedyktynki z klasztoru św. Scholastyki w Dinklage. Siostry decyzję podjęły w głosowaniu – były jednomyślne. Protest popierają także mężczyźni, w tym księża. Stanowią w sumie ok. 30 proc. strajkujących.

Czytaj także: Dlaczego kobiety są bardziej religijne niż mężczyźni?

Niemiecki Kościół zapowiada reformy

Reakcje władz Kościoła są różne. Część biskupstw akcję popiera (Essen, Osnabrück, Hamburg i Hildesheim), inne krytykują (Ratyzbona, Akwizgran czy Drezno), reszta milczy. Niemiecki episkopat strajku co prawda nie poparł, ale rozumie „rozczarowanie i potrzebę reform w Kościele”. Zmiany – zapewnił rzecznik episkopatu Matthias Kopp w telewizji ZDF – „zostaną wprowadzane, ale wymagają czasu”.

Przewodniczący komisji ds. kobiet biskup Franz-Josef Bode uznał strajk za dobry znak. Arcybiskup Fryburga Stephan Burger przypomniał zaś, że kobiet nie dopuszcza się do święceń zgodnie z wytycznymi m.in. Jana Pawła II. „Maria 2.0” zapowiada dalsze akcje protestacyjne.

Czytaj także: Ile zostało z feministycznej rewolucji Jezusa?

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną