Recenzja książki: Emil Marat, Michał Wójcik, „Ptaki drapieżne. Historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK”
Książka jest surowsza w języku, bardziej sprawozdawcza, ale może dlatego czasami przytłacza swoją prawdą.
Książka jest surowsza w języku, bardziej sprawozdawcza, ale może dlatego czasami przytłacza swoją prawdą.
Fabuła dąży do zbyt szybkiego rozwiązania, ale i tak Hornby’ego czyta się od początku do końca z niekłamaną przyjemnością.
Można czytać tę gwałtowną i chaotyczną powieść jako swoistą – pełną autoironii – refleksję Irvinga nad jego własnym pisarstwem.
Służba Witkacego w carskiej armii to jeden z najbardziej zagadkowych okresów w jego życiu.
U Bernharda ironia zyskuje wymiar tragiczny, a puenta tego niesłychanego opowiadania chwyta czytelnika za gardło.
Książka Łazarewicza to rzecz solidna – sprawnie opowiedziana, dobrze udokumentowana, zwięzła. Z tego ostatniego można autorowi uczynić zarzut, ale dzięki temu brak tu niepotrzebnych dłużyzn i powtórzeń.
Ta powieść, podobnie jak poprzednia książka, zbudowana jest ze scenek, obrazków i tworzy powieściowy sitcom, przystosowany dla czytelnika, który nie może skupić się na dłuższej narracji.
„Jakub śpi” jest jednym z najczulszych portretów rodziny we współczesnej literaturze.
Ta książka może być dobrym wprowadzeniem do świata najwybitniejszego współczesnego amerykańskiego prozaika.
„Grząskie piaski” są czymś w rodzaju pisarskiego testamentu Mankella.
Nowe książki pisarzy już popularnych. I dużo prozy do tej pory w Polsce nieznanej.
Nie 10, ale 12 pozycji – tak wiele dobrego wydarzyło się w literaturze w mijającym roku.
Catton już można zaliczyć do grona najbardziej obiecujących pisarzy młodego pokolenia.
Ciekawa wycieczkę i intelektualnąa przygoda, ukazująca świat hinduskich bogów w kontekście innych mitologii.
Szczególne połączenie perspektywy syntetycznej i drobin historii jest cenną zaletą tego albumu.
Ta świetnie czytająca się książka pióra autora, który za oceanem mieszka już 30 lat, jest rodzajem przyjemnie subiektywnego wtajemniczenia w fenomen Ameryki.
Emigranci opowiadają swoje historie przeżyte w Polsce.
Maszerowanie jest dziś kwestią buntu. Pisanie o nim – gestem odwagi.
Opowieść Kuźniak jest ascetyczna, pozbawiona interpretacji i komentarza. I dobrze, bo mieści w sobie wiele opowieści: o XX-wiecznym losie artystki.
Warto to przeczytać, nawet jeśli nie interesuje państwa mafia.