Recenzja filmu: „Vice”, reż. Adam McKay
Film obejmuje kilka dekad działalności polityka – od lat studenckich aż po czasy najnowsze.
Film obejmuje kilka dekad działalności polityka – od lat studenckich aż po czasy najnowsze.
Obraz jest opisem trudnej relacji ojca z nastoletnim chłopakiem uzależnionym dosłownie od wszystkiego.
Główna bohaterka jest postacią grubymi nićmi szytą.
Najlepszy film komiksowy roku, najciekawsza wizualnie animacja od lat, ale i poruszająca opowieść o trudnej relacji syna z ojcem.
Greg Zglinski w pełni utrzymuje kontrolę nad bardzo zmienną, surrealistyczną narracją.
Na niekorzyść filmu działa to, co miało stanowić jego atut: wyciszenie, atmosfera kafkowskiego osaczenia, mechanizm spadania w kolejne kręgi upodlenia.
Czego tu nie ma! Są zdjęcia do złudzenia przypominające relację z kibolskiej ustawki czy też siłowej demonstracji przeciwko władzy.
Z sześciu krótkich historyjek o Dzikim Zachodzie, które bracia Coen nakręcili dla Netflixa, cztery powstały na bazie ich dawnych, nie do końca dopracowanych, pomysłów na pełne fabuły.
Jake Gyllenhaal wykorzystał nieliczne sceny, w których tu występuje, by zbudować mocną rolę bezrobotnego ojca z Ameryki z lat 60.
To świetnie skonstruowany thriller psychologiczny.
Efekty specjalne nie robią większego wrażenia, a scenariusz nawiązuje silnie do filmów „Dead Snow”, „Uniwersalny żołnierz” i do gier serii „Wolfenstein”.
Lady Gaga dokonuje swoistej dekonstrukcji swojego scenicznego wizerunku, stanowi główną atrakcję filmu.
Kinowa wersja sześcioczęściowego serialu emitowanego w latach 1983–85 w brytyjskiej telewizji.
Choć kamera umieszczona jest w „Via Carpatia” często na tylnym siedzeniu samochodu, to zdjęcia Zuzanny i Juliana Kernbachów są ładne.
Rekonstrukcja ataku terrorystycznego na wyspę Utoya. Zrealizowana jednym, wydaje się, że nawet nieprzerywanym ujęciem, w czasie rzeczywistym, blisko miejsca tragedii – nawet z liczbą wystrzałów odpowiadającą liczbie znalezionych przez policję łusek nabojów.
Zwycięzca tegorocznego Berlinale, śmiały eksperyment filmowy, w którym granice między obserwatorem a obserwowanym, intymnością a ekshibicjonizmem, zdrowiem a niepełnosprawnością zostają zamazane.
Zrealizowana z pieczołowitością, wiernością czasom i powieściowemu oryginałowi telewizyjna adaptacja pierwszego z czterech tomów bestsellerowego cyklu Eleny Ferrante o dwóch przyjaciółkach.
Reżyser stara się nie dawać widzowi jednoznacznych odpowiedzi, choć równocześnie sugeruje je w aż nadto klarowny sposób.
Minimalistyczny, trzymający w napięciu duński thriller, sfilmowany tylko we wnętrzu policyjnej centrali 112 i składający się tylko z prowadzonych przez pracującego tam policjanta rozmów telefonicznych.
Gratka dla miłośników klasyki. Wydawnictwo Filmostrada przygotowało kolekcję 22 dawno niewznawianych, najciekawszych filmów radzieckich, wielokrotnie nagradzanych na międzynarodowych festiwalach.