Recenzja książki: Ian Rankin, „Zagrajmy w butelkę”
Kryminały o Johnie Rebusie, inspektorze edynburskiej policji, cieszą się w Polsce od dawna zasłużoną popularnością, ale do tej pory były wydawane chaotycznie i nieregularnie.
Kryminały o Johnie Rebusie, inspektorze edynburskiej policji, cieszą się w Polsce od dawna zasłużoną popularnością, ale do tej pory były wydawane chaotycznie i nieregularnie.
Preciado rozwija w swoich książkach własny styl; gniewny wobec „patriarchalnych zbrodni”, jednocześnie domaga się od świata praktycznych zmian.
Zyta Rudzka jest dziś w polskiej literaturze zjawiskiem wyjątkowym, o cielesności i starości pisze tak, że wióry lecą.
Barysowi udało się zbalansować elementy fantastyczne i realistyczne, groteski i wrażliwości społecznej.
Literackiego Nobla z ubiegłego roku można by zaliczyć do kategorii „odkrycia, rozliczenia i wyrzuty sumienia”. I to też są zadania literatury, a pewnie jeszcze częściej ambicje szwedzkiej akademii.
Demonpion ma problem, najwyraźniej chciałby być Houellebekiem. Może zamiast pisania tej biografii powinien napisać swoją?
Opowiadania Katarzyny Szaulińskiej, poetki, psychiatrki i psychoterapeutki, łączą bujną wyobraźnię i opowieść o życiu psychicznym w bardzo ciekawy i nieoczywisty sposób.
Trudno powiedzieć, czy z wydania tej książki należy się cieszyć, czy smucić.
Maria Peszek opowiada o swoim dzieciństwie spędzonym w kilku miastach, strachu o ojca, o wspaniałych zabawach i decyzji o bezdzietności.
Małecki umie zawikłać, zaintrygować i utrzymać napięcie, krótkie rozdziały są jak serialowe odcinki.
Opowieść Ewy Wanat tylko pozornie dzieli Europę na nietkniętą rewolucją seksualną Polskę i odmieniony przez to doświadczenie Zachód.
Irlandzki pisarz Colm Tóibín już wcześniej wziął na warsztat życie pisarza – w „Mistrzu” pisał o Henrym Jamesie. „Czarodziej” to opowieść o Tomaszu Mannie i jego rodzinie, w której fikcja uzupełnia biograficzne fakty, powieść znakomita, wielopoziomowa.
Jeśli to rzeczywiście pożegnanie z Mockiem, będzie za czym tęsknić.
Miasto, którego duch umarł za radzieckich czasów, ale teraz rodzi się na nowo.
Świetna proza, skrajnie naturalistyczna, a zarazem poetycka, niczym filmy Sergia Leone.
Najmocniejszą stroną autorki jest język, brawurowy, ekspresyjny, potoczysty i dziewczyński.
To taka książka, którą chciałoby się cytować w nieskończoność. I żal, że się kończy.
Poetka Sylvia Plath popełniła samobójstwo w 1953 r. Jak mógł wyglądać ostatni rok jej życia? Szwedka Elin Cullhed próbuje to sobie zwizualizować.
Ta opowieść ma wiele finałów.