Recenzja książki: Péter Nádas, „Pamięć”
W książce wszystkie poziomy narracji splatają się, tworząc osobliwy węzeł środkowoeuropejskiego losu, w którym to, co intymne i prywatne, łączy się z tym, co polityczne.
W książce wszystkie poziomy narracji splatają się, tworząc osobliwy węzeł środkowoeuropejskiego losu, w którym to, co intymne i prywatne, łączy się z tym, co polityczne.
Historia o pilnym strzeżeniu własnych sekretów, których Prus nie lubił wyznawać w listach ani w rozmowach z przyjaciółmi.
Świat wczesnego PRL bez wątpienia musiał być dla Foucault egzotyczny, groźny, ale i fascynujący.
Autoru zwizualizował nasze lęki, a politykom zdarł maski.
Tropienie utopijnych idei – z Międzymorzem na czele – jest dla Szczerka nie lada frajdą.
Książka Wichy, wychodzi od konkretów i przedmiotów, żeby mówić prosto w oczy o tym, co ważne.
Zbiór esejów, retrospektywna, osobista podróż ku źródłom fascynacji Nepalem.
Mało kto potrafi tak wprowadzać czytelnika w ciemność.
Pozbawiona cech reporterskich opowieść mknie wartko.
Zadowoleni i skupieni na higienie mieszkańcy zamożnej Europy nie wiedzą, co zrobić z zagrożeniem terroryzmem. I o tym jest ta książka.
Zamysł tej prozy jest niespecjalnie odkrywczy i naiwny.
Bardzo bogata, dojmująca powieść, o rodzinie i jej rozpadzie.
Wojtaszczyk przenosi nas do Polski roku 1945, zaraz po wojnie, gdy Polakom nagle zabrakło dotychczasowych wrogów – Niemców – znaleźli więc sobie nowych.
Autor w swoim 20. już tomie przemierza swoją opublikowaną wcześniej twórczość, by poprzez nią doprowadzić czytelnika do nowego utworu „Trawers”.
Literatura pełną gębą.
Tym razem dostajemy nie powieść, tylko zbiór opowiadań.
Rudnicki zawsze wyłowi z życiorysu jakąś perełkę i, po uprzednim oszlifowaniu, zaprezentuje ją czytelnikowi jako scenkę rodzajową.
Jest to książka w dużej mierze o czytaniu, bo przekład jest najintymniejszym rodzajem czytania.
Do czytelnika należy decyzja, czy na pewno chce do chatki autora zaglądać.
Zwykłe życie (i śmierć) jest tu najważniejsze, i dobrze.