Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Drama u Beckhamów: syn zerwał z rodzicami przez Instagram. Żyjemy w medialnym matrixie

David i Victoria Beckhamowie David i Victoria Beckhamowie Cover Images / East News
Rzecz o tym, jak Brooklyn Beckham zerwał z rodzicami w eseju opublikowanym na Instagramie.

W 1998 r. miał premierę „Truman Show”, opowiadający historię człowieka nieświadomego, że jego całe życie – od urodzenia – jest tematem programu telewizyjnego. Historia jak ze „Strefy Mroku” była reakcją na coraz bardziej nasilający się trend „reality TV”. Rok później w Belgii wyemitowano pierwszą edycję programu „Big Brother”, a w Wielkiej Brytanii na świat przyszło dziecko, którego życie od samego początku śledziły kamery. Brooklyn Beckham, syn celebryckiej arystokracji. Jego rodzice to piłkarz ikona David Beckham i Victoria Beckham, która sławę zdobyła jako członkini girlsbandu Spice Girls i projektantka mody.

Narodzinom chłopca towarzyszyły kamery paparazzi i prasowe nagłówki niczym przy kolejnych royal baby (David Beckham w październiku 2025 otrzymał zresztą tytuł szlachecki). Kolejne lata przyniosły rewolucję medialną – życie znanych i lubianych to temat już nie tylko rubryk w plotkarskich magazynach, ale i źródło treści w mediach społecznościowych, dostarczających tanich emocji i zastępczych newsów.

Rodzina Beckhamów wystąpiła też w netflixowym serialu dokumentalnym, z którego internet zapamiętał najbardziej mem o Victorii uważającej się za „klasę pracującą”, chociaż jej ojciec miał limuzynę Rolls-Royce’a. W tym memie (z Davidem domagającym się, żeby Victoria „powiedziała prawdę”) skupiają się wszystkie napięcia dotyczące celebryckiej rodziny – próbę budowania przystępnego wizerunku, boksowania się z przywilejami i tego, jak odbierają to konsumenci treści, wchodzący zarówno w relacje parasocjalne z idolami, jak i trzymający ironiczny dystans.

Czytaj też: Celebryci stali się obciachowi, nadchodzi autentyzm

Esej na Instagramie

To życie w medialnym matrixie pozwala zrozumieć, dlaczego Brooklyn Beckham zerwał relacje z rodzicami – i formę, w jakiej to zrobił. Konflikt wyrósł z serii narastających napięć od czasu ślubu młodego Beckhama z Nicolą Peltz w 2022 r. Punktem zapalnym miała być suknia ślubna (Victoria jakoby w ostatniej chwili odwołała projekt, co zmusiło Nicolę do szukania nowej kreacji); Victoria miała też nazbyt gwiazdorzyć i tańczyć w nieodpowiedni sposób, upokarzając parę młodą.

Kolejne napięcia dotyczyły publicznych gestów, relacji z rodziną Peltzów czy zawirowań z zaproszeniem na 50. urodziny Davida, na które Brooklyn ostatecznie nie poszedł, w rewanżu nie zapraszając rodziców na odnowienie przysięgi ślubnej. Poszło też o sprawy rodem z „Sukcesji” – próby zakazu używania nazwiska jako elementu „marki Beckham”, a także o kontrolę nad życiem i manipulacje. Wszystko to Brooklyn opisał w sześciostronicowym tekście, który publikował 20 stycznia 2026 r. na Instagramie.

Sprawa przypomina inny słynny „rodzinny rozwód” – wypisanie się księcia Harry’ego z brytyjskiej rodziny królewskiej. Swoje krzywdy i żale były książę opisał nie tylko w książce „Ten drugi”, ale i w precyzyjnie zaplanowanym wywiadzie, który z Harrym i jego żoną Meghan Markle przeprowadziła Oprah Winfrey. Piarowe posunięcia młodego Beckhama sprawiają wrażenie mniej profesjonalnych, ale bardziej umocowanych w kulturze internetowej szczerości.

Czytaj też: Nepodzieci: dzieci znanych rodziców. Publiczność kocha je nienawidzić

Sympatia dla nepo baby

Jak zwykle w przypadkach celebryckich przygód rodzi się pytanie „a kogo to obchodzi?” i w taki sposób słusznie zareagowała część komentariatu, przypominając (jak zwykle), że istnieje o wiele więcej palących problemów na świecie niż „taniec matki na weselu bogatego chłopca”. To prawda, ale warto zauważyć, że „Truman Show” nie było historią jedynie bohatera, ale i jego widzów. Ludzie przejmują się żywotami sławnych, bo widzą w nich odbicie swoich losów i problemów. Rodzinny dramat (czy jak wolą inni: drama) Beckhamów wpisuje się przecież w żywe pokolenie konflikty. Młodzi ludzie, którzy zrywają kontakty z toksycznymi rodzicami, z miejsca trzymali stronę Brooklyna. „Po reakcjach było widać, kto jest jakim rodzicem”, podsumowała rozmowy z koleżankami z pracy jedna z tiktokerek.

Wiele osób nie czuje sympatii dla Brooklyna – z powodu jego przywileju. Może i życie w świetle reflektorów było ciężkie, ale nie miał pod górkę jak reszta jego pokolenia. Stał nieco na straconej pozycji – nie był w stanie pobić sławą rodziców (król futbolu i królewna popu), próbował fotografii i gotowania, ale każdy z tych projektów był oceniany bezlitośnie przez pryzmat nazwiska. Przypomniano jego album fotograficzny, pełen zdjęć i podpisów budzących uniesienie brwi. Komentariat zwraca też uwagę na rodzinę panny młodej. Nicola Peltz to amerykańska aktorka, córka miliardera Nelsona Peltza – jednego z najpotężniejszych inwestorów na Wall Street, związanego ze środowiskiem Donalda Trumpa. Publicznie chwalił się, że odpowiada za mariaż Trumpa i Elona Muska.

Czarne zwierciadełko

Te polityczne powiązania pokazują, że współczesny pejzaż medialny jest bardziej skomplikowany, niż byśmy chcieli. Decyzje polityczne o kształcie świata nie padają w gabinetach mężów stanu słuchających mędrców i ekspertów, a w smartfonach niestabilnych emocjonalnie włodarzy i bogaczy z odpalonymi mediami społecznościowymi. Celebryckie przepychanki i dramy budują opowieść o świecie, wpływając na poglądy i postawy. Znamy to z polskiego podwórka – Krzysztof Stanowski pokazał, że sławę zbudowaną na dręczeniu drugorzędnej celebrytki można było przekuć w sukces medialny i polityczny.

Sprawy o przemoc w związku czy molestowanie seksualne w pracy zostają przerobione na treści w mediach społecznościowych przez firmy od Public Relations i farmy botów, które zamieniają miejscami ofiary i sprawców (udana kampania nienawiści względem Amber Heard i nieudana względem Blake Lively). Ludzkie życie zamienione w memy, używane w emocjonalnych i konfliktowych sytuacjach. Cóż, filmowemu Trumanowi udało się przerwać przedstawienie, być może spokoju zazna teraz Brooklyn Beckham, ale czy widzom uda się wstać od odbiorników i smartfonów?

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną