Zabójstwo Dżamala Khashoggiego może zmienić Arabię Saudyjską
Sprawa Kashoggiego bije w następcę tronu Mohammeda bin Salmana. W rodzinie królewskiej nie brakuje spisków i innych kandydatów do schedy po leciwym królu Salmanie.
Sekretarz stanu USA Mike Pompeo spotkał się z królem Salmanem. Rozmowa dotyczyła sprawy zniknięcia Dżamala Khashoggiego.
U.S. Department of State/Wikipedia

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo spotkał się z królem Salmanem. Rozmowa dotyczyła sprawy zniknięcia Dżamala Khashoggiego.

W październiku 1984 r. polscy komuniści mieli powody do zadowolenia. Po okresie stanu wojennego w narodzie panowała apatia. „Solidarność” była słaba i wewnętrznie skłócona. Wydawało się, że polegający na konformizmie komunizm znowu będzie w Polsce niezagrożony. Służba Bezpieczeństwa czuła się na tyle bezkarna, że powróciła do stalinowskich metod i zamordowała kapłana Solidarności ks. Jerzego Popiełuszkę. Tym razem komuniści przeliczyli się. Morderstwo Popiełuszki obudziło w narodzie opór wobec władzy komunistycznej, popchnęło poprzednio neutralny Kościół katolicki w stronę Solidarności i podzieliło samą partię komunistyczną. To był początek końca komunizmu w Polsce.

Sprawa dziennikarza wstrząśnie królestwem?

2 października 2018 r. jeden z najbardziej znanych krytyków monarchii saudyjskiej Dżamal Khashoggi wszedł do konsulatu saudyjskiego w Stambule. Na zewnątrz czekała jego narzeczona. Już nigdy nie zobaczyła go żywego i najprawdopodobniej nie zobaczy martwego. Tureckie służby twierdzą, że został zamordowany, a jego ciało zostało poćwiartowane i ukryte. Wieści o morderstwie Khashoggiego zostały natychmiast upublicznione przez skonfliktowanych z Saudami Turków.

Parę dni temu władze saudyjskie zezwoliły na oględziny konsulatu przez ekspertów i śledczych tureckich. Prezydent Turcji Erdoğan stwierdził następnie, że fragmenty konsulatu były przemalowane i że podjęto działania wskazujące na zacieranie śladów. Według informacji agencyjnych Arabia Saudyjska przymierza się do przyznania, ze w istocie Dżamal Khashoggi zmarł w konsulacie w trakcie przesłuchania. Wszystko wskazuje jednak na to, że doszło do mordu politycznego, który może wstrząsnąć królestwem Saudów.

Czytaj także: Do czego doprowadzi polityczne trzęsienie ziemi w Arabii Saudyjskiej

Na kursie kolizyjnym z rodziną Saudów

Dżamal Khashoggi nie był Popiełuszką czy bojownikiem o prawa człowieka, raczej wewnętrznym krytykiem obecnego rządu saudyjskiego, a w szczególności sprawującego faktyczną władzę w monarchii następcy tronu księcia Mohameda-bin-Salmana, nazywanego w skrócie MBS. Khashoggi był przede wszystkim zaangażowanym politycznie dziennikarzem. Wielokrotnie popadał w konflikt ze sprawującą władzę rodziną Saudów. Kierowane przez niego gazety wyróżniały się publikacjami uznanymi za postępowe i krytyczne wobec rządów Saudów. Wielokrotnie był wyrzucany z redakcji gazet państwowych, a zakładane przez niego media niezależne były zamykane przez władze. Kierowany przez niego Al-Arab News Channel nadawał z Bahrajnu przez jedyne 11 godzin, po czym został zamknięty po interwencji władz saudyjskich.

Po paru krytycznych wypowiedziach na temat Donalda Trumpa władze saudyjskie zabroniły Khashoggiemu pojawiania się w mediach. We wrześniu 2017 r. zdecydował się na emigrację do Stanów Zjednoczonych, gdzie został stałym współpracownikiem liberalnego „Washington Post”. W swoich artykułach promuje ruch praw kobiet, krytykuje aresztowanie działaczki Loujain al-Hathloul, jest konsekwentnym krytykiem wahabismu – radykalnej formy islamu obowiązującej w Arabii Saudyjskiej. W 2018 r. Khashoggi rzucił bezpośrednio wyzwanie monarchii saudyjskiej, zakładając własną partię – Teraz Demokracja dla Świata Arabskiego (Democracy for the Arab World Now). Staje się najbardziej znanym krytykiem saudyjskiej formy rządów.

Trump broni Saudów

Prawdopodobne zabójstwo Dżamala Khashoggiego ma już głębokie reperkusje międzynarodowe. Planowana w najbliższych tygodniach konferencja inwestycyjna – nazwana Davos na pustyni – staje się przedmiotem międzynarodowego bojkotu. Swoją obecność odwołała m.in. szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, szefowie korporacji międzynarodowych JP Morgan i Uber, główne banki francuskie – np. Societe Generale i BNP Paribas – brytyjskie i japońskie. Prezydent Trump dwoi się i troi, broniąc Saudów, z którymi ma specjalną relację jego zięć Jared Kushner. W tle są lukratywne kontrakty zbrojeniowe dla firm amerykańskich opiewające na sumę ponad 100 mln dol. Jednak Kongres USA jednoznacznie krytykuje Rijad i domaga się twardych działań ze strony Białego Domu.

Jest już jasne, że świat nie kupuje zarzekania się Rijadu, który twierdził dotychczas, że Khashoggi opuścił konsulat żywy i cały. Prawdopodobna zmiana strategii Rijadu i wzięcie odpowiedzialności za śmierć Khashoggiego, ale przedstawianie wydarzenia jako niezamierzonego, świata zewnętrznego też już raczej nie przekona.

Arabia Saudyjska bliżej zmian?

Najważniejsza będzie reakcja w samej Arabii Saudyjskiej. Z całą pewnością sprawa Kashoggiego bije w następcę tronu Mohammeda bin Salmana. W rodzinie królewskiej nie brak spisków i innych kandydatów do schedy po leciwym królu Salmanie. Można się więc spodziewać intrygi pałacowej i próby odsunięcia od władzy wszechwładnego MBS. To może nie wystarczyć, a Khashoggi może stać się ikoną ruchu praw kobiet i zwolenników zliberalizowania najbardziej opresyjnej monarchii na świecie. Zmiana w Arabii Saudyjskiej nie nastąpi dziś czy jutro, ale śmierć Kashoggiego na pewno ją przybliża.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj