Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Oscary 2026 będą przełomowe. Cieszą dwie nominacje dla Polaków. „Grzesznicy” rozbili bank

„Grzesznicy” rozbili bank z liczbą nominacji. „Grzesznicy” rozbili bank z liczbą nominacji. mat. pr.
98. ceremonia ogłoszenia nominacji przejdzie do historii jako przełomowa. Dwie nominacje dla Polaków to fantastyczna niespodzianka, choć zaskakuje brak na tej liście Łukasza Żala.

Dwie nominacje dla Polaków to fantastyczna niespodzianka. Jedna z nich dla kostiumografki Małgosi Turżańskiej za pracę przy „Hamnecie” zwiastuje narodziny nowej gwiazdy w tej branży. Druga, dla posiadającego kanadyjski paszport współreżysera krótkometrażowej animacji „The Girl Who Cried Pearls” Macieja Szczerbowskiego, potwierdza jego niezwykły wizjonerski talent. Kilka lat temu Szerbowski był już nominowany do Oscara w tej samej kategorii za „Madame Tutli-Putli”.

Brak nominacji dla operatora Łukasza Żala, stałego współpracownika Pawła Pawlikowskiego i autora zdjęć do „Hamneta”, to olbrzymie zaskoczenie. Do niedawna był on wymieniany w gronie murowanych faworytów. Tym bardziej cieszy nominacja dla Małgosi Turżańskiej, wybitnej kostiumografki, która zaprojektowała stroje do tego filmu.

To pierwsza nominacja dla Polki, która lepiej niż w naszym kraju jest znana na rynku amerykańskim, gdzie pracuje z powodzeniem od 20 lat. Ubierała na planach filmowych takie hollywoodzkie sławy jak Nicole Kidman, Joaquin Phoenix, Ethan Hawke czy Julianne Moore, a lista jej osiągnięć wygląda naprawdę imponująco. Tylko w tym sezonie oprócz „Hamneta” wniosła niesamowitą twórczą energię do „Snów o pociągach” oraz do serialu „Stranger Things”. Wcześniej robiła kostiumy m.in. do wysoko ocenionych przez krytykę filmów „Zielony rycerz”, „Aż do piekła” i „Nigdy cię tu nie było”.

Turżańska mieszka od dwóch dekad w Nowym Jorku, ma męża Amerykanina i podwójne obywatelstwo. Ukończyła Wydział Scenografii i Kostiumu na praskim DAMU oraz Tisch School of the Arts w Nowym Jorku. Dzieciństwo spędziła w Krakowie i tam się urodziła w 1980 r. Więcej, ale już własnymi słowami, sprawczyni oscarowej sensacji opowie w wideokaście „Kultura na weekend”, który opublikujemy w piątek rano.

Czytaj też: „Hamnet” o żonie Szekspira. To więcej niż czuły film o żałobie. Ten seans niesie oczyszczenie

„Grzesznicy: bluesowy horror

98. ceremonia ogłoszenia nominacji przejdzie do historii jako przełomowa. Dramat w konwencji zombie movie Ryana Cooglera „Grzesznicy” pobił rekord wszech czasów, zdobywając aż 16 nominacji. Wyprzedził „Wszystko o Ewie” (1950), „Titanica” (1997) i „La La Land” (2016), które do tej pory otrzymały najwięcej – po 14 – nominacji.

Na czym polega fenomen tego mrocznego widowiska nazywanego przez niektórych horrorem osadzonym w bluesowym Missisipi lat 30.? Jego sukces pokazuje, że współczesne kino gatunkowe może być najpotężniejszym głosem w trudnej rozmowie o rasizmie. Film nie jest zwyczajną (wyłącznie rozrywkową) opowieścią o wampirach. Podobnie jak „Uciekaj!” Jordana Peele’a stanowi zgrabną metaforę na temat przemocy – przybierającej nowe, podstępne formy.

To dzieło osobiste i niepokojąco aktualne. „Czy nie możemy być jedną rodziną?” – pytają uprzejmie w jednej ze scen biali oprawcy. Oferują równość, która w rzeczywistości okazuje się formą wyzysku i zniewolenia. Ogromna popularność „Grzeszników” wśród czarnoskórych widzów w USA ma terapeutyczny wymiar. Prowadzi do zbiorowego katharsis. W czasach gdy publiczna debata bywa tłumiona, kino horroru okazuje się jednym z ostatnich miejsc, gdzie mówi się głośno o niesprawiedliwości i społecznym bólu. W czasach Trumpa „Grzesznicy” przypominają, że siła i zło nie muszą zawsze atakować wprost.

Czytaj też: „Father Mother Sister Brother”, czyli Jarmusch w wersji senioralnej

„Jedna bitwa po drugiej”: w erze Trumpa

Drugi wygrany film, „Jedna bitwa po drugiej” (13 nominacji) Paula Thomasa Andersona, jest równie wieloznaczny jak opowieść Cooglera. To gorzka, przenikliwa diagnoza amerykańskiego społeczeństwa, które nie może wyjść z pułapki swojego powtarzającego się koszmaru. Film, luźno oparty na powieści Thomasa Pynchona „Vineland”, z lat 90. przenosi jej akcję w teraźniejszość, by ukazać zadziwiającą powtarzalność historii – erę Reagana jako ponury prototyp epoki Trumpa.

Współczesne przesłanie wydaje się jasne, choć nigdy niewypowiedziane wprost. Przenosząc opowieść Pynchona w dzisiejsze czasy, Anderson sugeruje, że żyjemy w sequelu tamtej epoki. Wojna z imigrantami zastąpiła wojnę z narkotykami, a retoryka strachu i czystości rasowej powróciła ze zdwojoną siłą. Film nie gloryfikuje przemocy. Przeciwnie, ukazuje ją jako bezradną i ostatecznie bezowocną.

Prawdziwym tematem jest koszt życia w kraju, który jest permanentnie podzielony, oraz trudność znalezienia czystej przestrzeni dla zwykłego, ludzkiego życia i miłości między rodzicem a dzieckiem. W epoce, w której polityczna debata sprowadza się do krzyku, Anderson oferuje tragikomedię pełną zniuansowanych postaci, wspaniałych kreacji aktorskich, niepokojącej muzyki i przewrotności na każdym poziomie. Pokazuje Amerykę jako kraj, w którym zarówno rewolucjoniści, jak i ich prześladowcy są ludźmi złamanymi przez system, którego nie potrafią ani obalić, ani naprawić. To opowieść nie tyle o zwycięstwie, ile o wytrwałości – o toczonej „jednej bitwie po drugiej”, nawet gdy przegrana wydaje się nieunikniona. W tym melancholijnym, ale niepozbawionym nadziei spojrzeniu kryje się głęboka mądrość na nasze podzielone czasy.

Czytaj też: Michel Franco, twórca „Dreams”: Kiedy Ameryka patrzy na Meksyk, widzi coś, czego pragnie

Pojedynek gwiazd

Wśród nominowanych aktorów znalazło się dwóch hollywoodzkich gwiazdorów: Leonardo DiCaprio i Timothée Chalamet, i to ich pojedynek będzie śledzony z największym napięciem podczas gali wręczenia statuetek 15 marca. Akademia tylko raz w ciągu prawie stu lat istnienia Oscarów przyznała nagrodę dla najlepszego aktora komuś tak młodemu jak Chalamet, który właśnie skończył 30 lat (Adrien Brody miał 29 lat, gdy zdobył Oscara za rolę w „Pianiście”). Wielu członków Akademii z pewnością uważa, że ktoś tak młody będzie miał w przyszłości inne szanse, co może przesądzić o jego przegranej.

W kategorii najlepszy aktor drugoplanowy faworytem był i pozostanie Stellan Skarsgård, który za przejmującą kreację w „Wartości sentymentalnej” (aż dziewięć nominacji dla europejskiego filmu to kolejna sensacja!) odebrał już Złoty Glob i Europejską Nagrodę Filmową. 74-letni Szwed jest powszechnie lubiany i szanowany w Hollywood. Współpracował z ponad setką reżyserów z całego świata w ciągu swojej trwającej wiele dekad kariery – od Bergmana po von Triera, od „Piratów z Karaibów”, „Mamma Mia!” po „Diunę” i serial „Czarnobyl”.

Ciesząc się z sukcesu Małgosi Turżańskiej, nie należy zapominać, że intymny dramat o żałobie, miłości i uzdrawiającej mocy sztuki „Hamnet” w reżyserii Chloé Zhao również zapisze się jako wydarzenie przełomowe. Chloé Zhao ma już na koncie Oscara za reżyserię „Nomadland”. Teraz została drugą kobietą w historii kina, która ponownie zdobyła nominację w tej właśnie kategorii, uchodzącej (niesłusznie) za męską specjalizację.

Pełna lista nominowanych:

Najlepszy film:

  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Grzesznicy”
  • „Hamnet”
  • „Wartość sentymentalna”
  • „Wielki Marty”
  • „Frankenstein”
  • „Bugonia”
  • „Tajny agent”
  • „Sny o pociągach”
  • „F1”

Najlepszy aktor pierwszoplanowy:

  • Timothée Chalamet, „Wielki Marty”
  • Leonardo DiCaprio, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Michael B. Jordan, „Grzesznicy”
  • Wagner Moura, „Tajny agent”
  • Ethan Hawke, „Blue Moon”

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa:

  • Jessie Buckley, „Hamnet”
  • Renate Reinsve, „Wartość sentymentalna”
  • Rose Byrne, „Kopnęłabym cię, gdybym mogła”
  • Emma Stone, „Bugonia”
  • Kate Hudson, „Song Sung Blue”

Najlepszy aktor drugoplanowy:

  • Stellan Skarsgård, „Wartość sentymentalna”
  • Benicio Del Toro, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Jacob Elordi, „Frankenstein”
  • Sean Penn, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Delroy Lindo, „Grzesznicy”

Najlepsza aktorka drugoplanowa:

  • Teyana Taylor, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Amy Madigan, „Zniknięcia”
  • Wunmi Mosaku, „Grzesznicy”
  • Inga Ibsdotter Lilleaas, „Wartość sentymentalna”
  • Elle Fanning, „Wartość sentymentalna”

Najlepszy casting:

  • „Grzesznicy”
  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Hamnet”
  • „Wielki Marty”
  • „Tajny agent”

Najlepszy reżyser:

  • Paul Thomas Anderson, „Jedna bitwa po drugiej”
  • Joachim Trier, „Wartość sentymentalna”
  • Ryan Coogler, „Grzesznicy”
  • Chloé Zhao, „Hamnet”
  • Josh Safdie, „Wielki Marty”

Najlepszy scenariusz oryginalny:

  • „Grzesznicy”
  • „Wartość sentymentalna”
  • „To był zwykły przypadek”
  • „Wielki Marty”
  • „Blue Moon”

Najlepszy scenariusz adaptowany:

  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Hamnet”
  • „Bugonia”
  • „Sny o pociągach”
  • „Frankenstein”

Najlepsza charakteryzacja i fryzury:

  • „Frankenstein”
  • „Grzesznicy”
  • „Smashing Machine”
  • „Kokuhô”
  • „Brzydka siostra”

Najlepsza muzyka oryginalna:

  • „Grzesznicy”
  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Hamnet”
  • „Frankenstein”
  • „Bugonia”

Najlepsza piosenka:

  • Golden – „K-popowe łowczynie demonów”
  • I Lied to You – „Grzesznicy”
  • Dear Me – „Diane Warren: Relentless”
  • Train Dreams – „Sny o pociągach”
  • Sweet Dreams – „Viva Verdi!”

Najlepsza scenografia:

  • „Frankenstein”
  • „Grzesznicy”
  • „Hamnet”
  • „Wielki Marty”
  • „Jedna bitwa po drugiej”

Najlepsze efekty specjalne:

  • „Avatar: Ogień i popiół”
  • „F1”
  • „Zaginiony autokar”
  • „Grzesznicy”
  • „Jurassic World: Odrodzenie”

Najlepsze kostiumy:

  • „Frankenstein”
  • „Hamnet”
  • „Grzesznicy”
  • „Avatar: Ogień i popiół”
  • „Wielki Marty”

Najlepsze zdjęcia:

  • „Grzesznicy”
  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Frankenstein”
  • „Wielki Marty”
  • „Sny o pociągach”

Najlepszy dźwięk:

  • „F1”
  • „Grzesznicy”
  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Frankenstein”
  • „Sirāt”

Najlepszy montaż:

  • „Jedna bitwa po drugiej”
  • „Grzesznicy”
  • „F1”
  • „Wielki Marty”
  • „Wartość sentymentalna”

Najlepszy pełnometrażowy film animowany:

  • „K-popowe łowczynie demonów”
  • „Zwierzogród 2”
  • „Arco”
  • „Mała Amelia”
  • „Elio”

Najlepszy film międzynarodowy:

  • „Wartość sentymentalna” (Norwegia)
  • „Tajny agent” (Brazylia)
  • „To był zwykły przypadek” (Francja)
  • „Sirāt” (Hiszpania)
  • „Głos Hind Rajab” (Tunezja)

Najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny:

  • „Pan Nikt kontra Putin”
  • „Cięcie skał”
  • „Idealna sąsiadka”
  • „Chodź, zobacz mnie w dobrym świetle”
  • „Prawo Alabamy”

Najlepszy krótkometrażowy film aktorski:

  • „A Friend of Dorothy”
  • „Butcher’s Stain”
  • „Jane Austen’s Period Drama”
  • „The Singers”
  • „Two People Exchanging Saliva”

Najlepszy krótkometrażowy film animowany:

  • „Butterfly”
  • „Forevergreen”
  • „Retirement Plan”
  • „The Girl Who Cried Pearls”
  • „The Three Sisters”

Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny:

  • „All the Empty Rooms”
  • „Armed Only with a Camera: The Life and Death of Brent Renaud”
  • „Children No More and We Are Gone”
  • „Perfectly a Strangeness”
  • „The Devil is Busy”
Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną