Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Bojkot szczytu migracyjnego Unii. 12 państw nie weźmie w nim udziału

Włoska straż przybrzeżna Dattilo Włoska straż przybrzeżna Dattilo Forum
Kraje Grupy Wyszehradzkiej uważają, że to spotkanie jest odgrzewanym kotletem z pomysłami, o których już wcześniej mówiono. Obiekcje mają też inne państwa, m.in. Włochy.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zwołał nieformalny szczyt UE w sprawie migracji. Jego celem – jak napisał Juncker – ma być znalezienie w tej sprawie jakiegoś wspólnego europejskiego rozwiązania. Wszystko to przed zaplanowanym na przyszły tydzień unijnym szczytem.

Czytaj także: Uchodźcy, czyli dwie Europy

Z informacji, które przekazała w piątek KE, wynika, że w niedzielnym szczycie mają wziąć udział przedstawiciele Włoch, Malty, Hiszpanii, Niemiec, Francji, Austrii, Bułgarii, Grecji, Belgii, Holandii, Chorwacji, Słowenii, Danii, Finlandii, Szwecji i Luksemburga.

Tymczasem Polska, Węgry, Czechy i Słowacja, czyli Grupa Wyszehradzka, oraz Estonia, Litwa, Łotwa, Cypr, Portugalia, Rumunia, Irlandia i Wielka Brytania (w tym przypadku to bardziej zrozumiałe) oświadczyły, że udziału w takim szczycie nie wezmą.

Grupa Wyszehradzka nie chce przyjmować uchodźców

Kraje Grupy Wyszehradzkiej uważają, że to spotkanie jest odgrzewanym kotletem z pomysłami, o których już wcześniej mówiono i o których dyskutowano już wiele razy, a Grupa Wyszehradzka przecież się na nie nie zgadza i powtarzać kolejny raz już tego nie chce. Premier Mateusz Morawiecki stwierdził nawet, że „do klubu przyjaciół relokacji uchodźców nie należymy”, więc na spotkanie jechać nie ma sensu.

Czytaj także: Polska pożytecznym idiotą Budapesztu. Dlaczego PiS tego nie widzi?

Być może nie pojawią się także Włosi, którzy uważają, że Unia w kryzysie migracyjnym ich zawiodła, zostawiła samych w kłopotach i oprócz werbalnych deklaracji nie zrobiła nic konkretnego. Teraz proponuje np. stworzenie regionalnych platform w Afryce Północnej, do których trafić mieliby uchodźcy i migranci przechwyceni na Morzu Śródziemnym, tak by nie trzeba ich było przewozić do Europy. A z perspektywy Włochów nie zostały rozwiązane jeszcze poprzednie problemy z uchodźcami, którzy przybyli do Włoch w 2015 r.

Włosi zawiedli się na Unii

Włosi więc mają dość i swoje zniechęcenie manifestują, odmawiając udziału w szczycie. Ponadto dla nowego wicepremiera Włoch Matteo Salviniego jest to woda na młyn. Odmawiając udziału w spotkaniu, komentując i roztrząsając temat, przywołuje znowu problem migracji, podgrzewa dyskusję, która w kampanii zapewniła mu niemałe poparcie. Teraz ma okazję pokazać, jaki jest twardy.

Grupa Wyszehradzka też ma okazję pokazać, że ma coś do powiedzenia. Tym bardziej że na horyzoncie pojawia się „oś chętnych przeciw nielegalnej migracji”, czyli inicjatywa, którą proponuje kanclerz Austrii Sebastian Kurz. A Viktor Orbán domaga się utworzenia nowej europejskiej rodziny partyjnej, w skład której wchodziłyby ugrupowania skierowane przeciw imigrantom i którą chętnie widziałby w Parlamencie Europejskim już po przyszłorocznych wyborach.

Czytaj także: Nowe antyimigranckie prawo na Węgrzech

O wspólne europejskie rozwiązanie kryzysu migracyjnego dopomina się kanclerz Niemiec Angela Merkel. Wiadomo, jej zależy, ponieważ u siebie w kraju ma kłopot z ministrem spraw wewnętrznych Horstem Seehoferem, należącym raczej w kwestii migracji do klubu Kurza i Orbána. Jednak na wspólnym działaniu powinno zależeć wszystkim krajom Unii. Przynajmniej teoretycznie.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Kraj

„Serca twardnieją, obojętnieją”. Wojna oczami maturzystów i wybitnych profesorów

Wojna w Ukrainie jest wyzwaniem militarnym, politycznym, moralnym, ale także intelektualnym. Rodzi podstawowe pytania i wymusza odpowiedzi. W zbiorach zredagowanych przez Jacka Żakowskiego odpowiedzi udzielają polscy maturzyści i profesorowie ze świata.

Wiesław Władyka
01.02.2023
Reklama