Świat

Nowe antyimigranckie prawo na Węgrzech. Orbán wie lepiej

Nowe antyimigranckie prawo na Węgrzech. Orbán wie lepiej

Węgierski parlament przyjął poprawkę do konstytucji przewidującą, że na Węgrzech nie wolno osiedlać obcych. Węgierski parlament przyjął poprawkę do konstytucji przewidującą, że na Węgrzech nie wolno osiedlać obcych. Mstyslav Chernov / Wikipedia
Węgierski rząd nie cofnie się przed niczym w walce z imigrantami. Pakiet „Stop Soros” zakłada m.in. karanie więzieniem za pomoc uchodźcom.

Węgierski parlament przyjął poprawkę do konstytucji, przewidującą, że na Węgrzech nie wolno osiedlać obcych, o ile ci obcy nie mają prawa pobytu i nie mogą swobodnie się przemieszczać. Konstytucyjna poprawka jasno też teraz podkreśla, że podstawowym obowiązkiem państwa i wszelkich jego organów jest ochrona tożsamości kraju oraz jego chrześcijańskiej kultury.

W kogo uderza „Stop Soros”

W imigrantów i organizacje, które ich wspierają, uderza też zaproponowany pakiet ustaw antyimigranckich, przez rząd w skrócie nazywany pakietem „Stop Soros”. To nawiązanie do amerykańskiego finansisty węgierskiego pochodzenia, którego obecne władze Węgier oskarżają o sprowadzenie do Europy milionów imigrantów.

Zgodnie z nowelizacją kodeksu karnego wprowadzoną w ramach tego pakietu za wspomaganie bezprawnej imigracji będzie można uznać np. umożliwienie wszczęcia postępowania o uzyskanie statusu uchodźców komuś, kto nie jest narażony na prześladowania u siebie w kraju lub państwie, przez które przejeżdżał.

W ten sposób karalne stanie się np. przyjmowanie wniosków o azyl od osób, które dostały się na Węgry przez jakieś inne państwo, w którym wystąpili o ochronę i takowa została im zapewniona, nawet jeśli w rzeczywistości byłaby to tylko fikcja.

Tym, którzy finansują wspomaganie bezprawnej imigracji albo prowadzą taką działalność regularnie lub robią to dla materialnego zysku, będzie groziła kara do roku pozbawienia wolności. A organizowaniem bezprawnej migracji będzie nawet m.in. przygotowanie albo rozpowszechnianie materiałów informacyjnych.

Czytaj także: George Soros wycofuje się z Węgier. Orbán triumfuje

Węgry wprowadzają podatek imigracyjny

Pakiet antyimigranckich ustaw ma wejść w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po jego publikacji. Wcześniej rząd węgierski złożył w parlamencie projekt ustawy o specjalnym podatku imigracyjnym, który trzeba będzie płacić od środków przeznaczonych na wspomaganie imigracji, czyli w praktyce każdą organizację i każdy projekt, który będzie przedstawiał imigrację w pozytywnym świetle.

Od dłuższego czasu widać, że węgierski rząd nie cofnie się przed niczym w walce z imigrantami. Niespełna dwa miesiące po kolejnym, trzecim zwycięstwie Viktor Orbán czuje się tak pewny jak nigdy do tej pory. Jego pozycję wzmacniają sukcesy prawicowych populistów m.in. w Austrii i we Włoszech i ich silna pozycja w kilku innych krajach Unii.

Wzmocniony Orbán doprowadził do przepchnięcia zmian w konstytucji i do pakietu ustaw antyimigranckich wbrew apelom Komisji Weneckiej. Ta prosiła, aby parlament Węgier poczekał z przyjęciem pakietu do momentu wydania przez KW opinii w tej sprawie albo przynajmniej uwzględnił jej rekomendacje ze wstępnej opinii, przesłanej wcześniej węgierskim władzom.

Czytaj także: Orbán rozpoczyna wielką europejską grę

Orbán chce pokazać Unii, że jej polityka migracyjna zawiodła

Orbán za nic ma też zgłaszane przez Europejską Partię Ludową wątpliwości, mimo że w Parlamencie Europejskim Fidesz zasiada w tych samych ławach. Dzisiaj uważa, że to on rozdaje karty. Obecnie rządzący w Unii pomylili się, a ich polityka migracyjna zawiodła. Teraz on i jemu podobni pokażą, jak należy z imigrantami postępować. I na początek – jak proponuje – trzeba utworzyć nową europejską rodzinę partyjną, w skład której weszłyby ugrupowania skierowane przeciw imigrantom.

Niestety polityków, którzy mają podobną do Orbána wizję, jest coraz więcej. W dodatku też coraz częściej zdarza się, że politycy uważają, że mimo łamania praw człowieka i błędów zawartych w proponowanych zmianach w prawie trzeba podobne do węgierskich ustaw przepychać, ponieważ takie jest zapotrzebowanie społeczne i w ten sposób uda się ochronić kraj. Nic bardziej mylnego.

Czytaj także: Czym się różnią Węgry Orbána od Polski Kaczyńskiego

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Kiedy lekarze podlegają karze

Lekarze do więzień za błędy medyczne? Co jest zagrożeniem dla zdrowia: kadra medyczna czy polityczna?

Ewa Siedlecka
11.06.2019
Reklama