Świat

Idzie czwarta fala, a Europa otwiera szkoły. Jak to robią inni?

Uczniowie w maseczkach. St Columba′s High School, Gourock Uczniowie w maseczkach. St Columba′s High School, Gourock Jane Barlow / PA Images / Forum / Forum
Uczniowie i uczennice znów rozpoczynają naukę w cieniu wirusa, a co za tym idzie, ryzyka zamknięcia w domach i zdalnych lekcji. Władze w poszczególnych krajach chcą uniknąć tego scenariusza, więc dają szkołom narzędzia.

Niemal nienaruszona ciągłość edukacji stacjonarnej była jednym z niewielu, ale ważnym powodem do dumy dla Francuzów. Z pandemią kraj radził sobie co najwyżej średnio, akcja szczepień przez długi czas przebiegała tam wolno i chaotycznie. Szkoły były jednak otwarte prawie bez przerwy, nie licząc pojedynczych lokalnych kwarantann i dwóch tygodni zamknięcia w czasie wiosennego uderzenia pandemii.

Francja: uczniowie wracają 2 września

Na progu nowego roku szkolnego francuski minister edukacji Jean-Michel Blanquer robi wszystko, by ten sukces powtórzyć. Na konferencji prasowej pod koniec wakacji zapowiedział, że chociaż „na pewno po drodze wystąpią problemy”, to rząd „zachowuje optymizm”. Większość spośród ok. 12 mln uczniów na wszystkich szczeblach edukacji zasiądzie w ławkach już 2 września.

Bezpieczeństwo ma im zapewnić restrykcyjny, ale wspomagany nowym sprzętem reżim sanitarny. Tak jak wcześniej uczniowie, nauczyciele i pracownicy szkół muszą cały czas być w maseczkach – nie tylko w środku, ale również na zamkniętych podwórkach i dziedzińcach. Najmłodsi, poniżej 12. roku życia, będą też regularnie testowani na obecność koronawirusa. Blanquer zapowiada, że celem jest przeprowadzanie 600 tys. szybkich testów antygenowych tygodniowo. Licealiści będą badani dwa razy w tygodniu, podobnie jak nauczyciele, choć ci drudzy na własne życzenie. Francja będzie też różnicować uczniów: w przypadku pozytywnego wyniku testu na obowiązkową tygodniową izolację odesłani do domów zostaną tylko ci, którzy nie przyjęli zastrzyku.

Starszych uczniów rząd zachęca do szczepień, otwartych dla tej grupy już od czerwca. Według ostatnich danych ministerstwa zdrowia 57 proc. Francuzów w wieku od 12 do 17 lat przyjęło pierwszą dawkę szczepionki. Resort edukacji zamawia też wentylatory i filtry jakości powietrza, umieszczane w salach lekcyjnych do monitorowania m.in. poziomu dwutlenku węgla. Część sprzętu kupi samo ministerstwo, pozostałe muszą zdobyć szkoły, dorzucić obiecały się samorządy.

Wielka Brytania stawia na testy

Testować na potęgę planują też Brytyjczycy. Każdy uczeń szkół drugiego stopnia będzie badany w odstępie trzech do pięciu dni, a cały proces zacznie się jeszcze przed startem zajęć, by uniknąć tłoków tuż po powrocie dzieci z wakacji. W przypadku pozytywnego wyniku czeka je przymusowa dziesięciodniowa izolacja. Z kolei rodziców brytyjskie władze proszą o skrupulatne udostępnianie danych dzieci w narodowym systemie śledzenia kontaktów, by było wiadomo, czy miały styczność z osobą zarażoną. Kwarantanna obejmie tylko te, które miały bezpośredni kontakt z zakażonym (a nie ich rodzice czy starsze rodzeństwo).

Na Wyspach, odwrotnie niż we Francji, porzucono większość elementów reżimu sanitarnego. Nie będzie w nowym roku szkolnym obowiązkowych maseczek, baniek ani wymogu dystansu społecznego. Szkoły mogą zdecydować się na reorganizację ruchu, ograniczając styczność uczniów z różnych klas i grup wiekowych. Brytyjczycy nie zamierzają jednak dzieciom ani ich rodzicom (prawie) niczego nakazywać, licząc na skuteczność testów i zdrowy rozsądek. Chcą nadrobić stracony czas, bo uczniowie w domach przesiedzieli całkiem sporo czasu. Według danych ministerstwa edukacji brytyjski uczeń stracił w pandemii średnio jedną trzecią czasu, który mógłby przeznaczyć na naukę.

Hiszpanie utrzymują restrykcje

Restrykcje w nowym roku szkolnym zostaną utrzymane w Hiszpanii, mimo że połowa uczniów w grupie wiekowej 12–18 przyjęła już obie dawki szczepionki. Wciąż obowiązują limity w pomieszczeniach, dla młodszych wynoszące 20, dla starszych 30 osób. Zachowane zostaną bańki, czyli protokoły nakazujące uczniom przebywanie w wyznaczonych strefach budynku, ograniczające ich interakcje. Wszyscy muszą zachowywać dystans 1,2–1,5 m od innych osób. Utrzymany zostanie też najpewniej obowiązek noszenia maseczek – zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli.

Rząd w Madrycie pozostawia więc w mocy większość z dostępnych restrykcji, aplikując je w całym kraju bez wyjątku. Władze lokalne będą miały swobodę w zakresie zamykania lub otwierania szkół w przypadku większego ogniska zachorowań. Zanim odeślą wszystkich na nauczanie zdalne, mogą zdecydować się najpierw, autonomicznie, na model hybrydowy.

Niemcy dają szkołom swobodę

Niemcy, podobnie jak Francuzi, inwestują w sprzęt. Szkoły wyposażają w automaty z płynami do dezynfekcji, wentylatory i filtry powietrza, awaryjne zapasy maseczek. Niektórzy eksperci wciąż rekomendują w kraju obowiązek zakrywania nosa i ust w salach lekcyjnych, zwłaszcza mniejszych i wśród najmłodszych uczniów.

Sporo niemieckich placówek do nowego roku przygotowywało się przez całe wakacje – również pod względem pedagogicznym. Popularne były kursy wakacyjne, częściowo prowadzone jeszcze zdalnie, służące nadrabianiu ewentualnych zaległości.

Berlin, inaczej niż Madryt czy Paryż, planuje w dużej mierze dać szkołom autonomię, również w zakresie trybu prowadzenia zajęć. Politycy w tym kraju zwracają uwagę na duże pandemiczne inwestycje w narzędzia do edukacji zdalnej i sugerują, by korzystać z nich, redefiniując różne elementy nauczania. Możliwe więc, że niemieckie szkoły będą uczyć częściowo przez internet nawet bez specjalnego wzrostu zachorowań na covid.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną