Recenzja książki: Piotr Szarota „Felicita! Psychobiografia Felicity Vestvali”
Czyta się to jak bajkę, ale jeśli nawet nie wszystko, to wiele z tego wydarzyło się naprawdę.
Czyta się to jak bajkę, ale jeśli nawet nie wszystko, to wiele z tego wydarzyło się naprawdę.
Szkoda, że opowieści są nierówne, momentami nakładają się na siebie. Na szczęście dołki u jednych wyrównują szczyty reportażu u innych.
Prawdziwą bohaterką tej opowieści jest historia – to ona wychodzi na plan pierwszy.
Za zasłoną magicznego realizmu skrywa się przejmująca historia traum i lęków, szaleństwa i gniewu, miłości i rozczarowania.
Wielką siłą „Nosków” jest próba odpowiedzi na pytanie, co pcha dzieci w tę otchłań.
Zakonnik emanuje pozytywną energią, redaktor nie unika trudnych pytań. Są anegdoty, tematy poważne i jeszcze poważniejsze, nie ma w tej książce pobożnego nudziarstwa hagiograficznego.
Książka zachwyci tych, których interesuje muzyczna materia.
Pisarstwo imponujące precyzją i oszczędnością. Może hermetyczne, lecz warte odczytywania wciąż na nowo.
Dystopijna powieść o przetrwaniu w czasach epidemii.
Dziś rzadko się tak pisze i jeśli ktoś jeszcze udanie nawiązuje do XIX-wiecznych gotyckich horrorów i powieści, to właśnie Joyce Carol Oates.
W swoich powieściach Jo Nesbø wyprawiał się już czasami poza Norwegię, teraz zdecydował się napisać thriller amerykański.
Wielka jest siła w tych małych prozach, które rozgrywają się poza frontem. Kobieta i mężczyzna spotykają się w hotelu, ale nie mogą zostawić wojny, którą mają na co dzień, całkiem poza sobą. Przenoszą ją w przestrzeń intymną.
Radość, że się żyje, brzmi banalnie, ale Grynberg opowiada o niej w sposób wyjątkowy.
Imponująca rozmachem książka Tora Eysteina Øveråsa sytuuje się gdzieś pomiędzy dziennikiem podróży, literackim esejem a prozą autobiograficzną.
Eskapistyczna rozrywka z solidnym moralnym kręgosłupem.
Fani powinni być zadowoleni.
Rzewuskiemu udało się zachować równowagę między językową stylizacją a czytelnością przekazu, wiernością historycznym realiom a gatunkową swobodą.
Nie jest to historia optymistyczna. Skrajna samotność nie ustępuje tutaj, lecz rośnie, tak samo jak poczucie słabości, zmęczenia, zniechęcenia.
Sporym zaskoczeniem jest otwarta formuła tego wywiadu rzeki. Oparta na zderzeniu pokoleniowym, różnicy doświadczeń, cierpkiej ironii i przepotężnej miłości do kina.
Koncepcja, że równolegle do naszego świata istnieje rzeczywistość wypaczona, magiczna, niebezpieczna, nie jest w literaturze fantastycznej niczym nowym.