Recenzja płyty: Leonard Cohen, „You Want It Darker”
Cały zestaw nowych piosenek jest niebywale mroczny w tonie.
Cały zestaw nowych piosenek jest niebywale mroczny w tonie.
To płyta eklektyczna, na której znajdziemy obok siebie nie tylko bluesa, ale również soul, jazz, gospel i pop.
Pogrążonym w hitach na czasie przyda się przewietrzenie głośników i słuchawek.
Dzieła niezbyt awangardowe, raczej przystępne, a na pewno dobrze napisane.
Czterej panowie z Kaleo pokazują, jak talent i umiejętności pozwalają bez kompleksów iść w zawody z najlepszymi na rynku.
Ta płyta to jeszcze jeden dowód na wielkość czterech Brytyjczyków, których muzyka po 50 latach nadal pozostaje zjawiskiem magicznym i ponadpokoleniowym.
Sinfonia Varsovia jest znakomitym interpretatorem tej muzyki.
Kwintetowi Namysłowskiego wszystkie rytmiczne zawijasy przychodzą naturalnie, ale przy tym tą zakopianką jedzie nieco asekurancko, środkiem drogi.
To nie płyta, to kawałek życia. Przekonywał o tym film „One More Time with Feeling”, który Nick Cave zaprezentował na całym świecie jednego wieczoru – w przeddzień premiery.
Ppłyta przypomina, że prosty, dynamiczny rock wciąż żyje i ma się, jak na swój wiek, bardzo dobrze.
Ta płyta to wydarzenie artystyczne pozwalające wierzyć, że powódź miałkiej komercji nie zniszczyła jeszcze tego, co w muzyce rozrywkowej naprawdę wartościowe.
Płyta poświęcona jest polskim utworom na skrzypce i orkiestrę z XX w., w większości spod znaku neoklasycyzmu.
Wśród 26 utworów znajdziemy znane już oryginały, ale też nowe wersje kilku utworów.
Materiał do wspólnej zabawy zarówno na niezłej imprezie, jak i na stadionie.
Aktywność artystyczna Joego Bonamassy może przyprawić niektórych o zawrót głowy, a nawet ściągnąć na artystę zarzuty o nadmierne eksponowanie swojej osoby.
Mariaż starego z nowym – na każdym planie – wydaje się najmocniejszą stroną albumu.
W pogoni za ciekawymi – a nieprezentowanymi dotąd na płytach – archiwaliami muzyki ilustracyjnej po „Sondzie” i „07 zgłoś się” sosnowiecka GAD Records wraca do dzieciństwa już zupełnie dosłownie.
Po ponad dziesięciu latach zasłużona dla hip-hopu grupa nagrała płytę, jakiej oczekuje się od gigantów gatunku.