Recenzja książki: Anna Cieplak, „Rozpływaj się”
Anna Cieplak ma talent do opisywania codzienności.
Anna Cieplak ma talent do opisywania codzienności.
Kańtoch biegle wykorzystuje kryminalną konwencję, by opowiedzieć o kruchości budowanych na kłamstwie rodzinnych relacji.
Największą zaletą książki jest to, że wręcz zmusza do przesłuchania od nowa dyskografii milczącego od lat bohatera.
Każdy z tych, co w Izbicy niegdyś żyli i pomarli, miał imię i nazwisko. Wielką zatem zasługą Hetmana jest to, że nam te imiona i ich losy przywraca.
Wybrane przez Illga wiersze mają za temat niedogmatyczną metafizykę, tajemnicę istnienia i tworzenia, buddyjską z ducha „uważność”, która widzi rzeczywistość jako egzystencjalną wspólnotę ludzi, zwierząt i przyrody.
Chyba nikt jeszcze tak pięknie nie pisał o tym, co brudne, złe i cuchnące gnojem.
Łatwo poddać się literackiemu głosowi szwedzkiej autorki, bo jego siła jest z niczym nieporównywalna.
Opowieść o pułapkach tożsamości i narodowości.
Autobiografię w sensie ścisłym, a nawet umownym” Jerzy Pilch zapowiadał od lat.
Wielką przyjemnością jest wejście w świat tak misternie stworzony.
Autor nierozłącznie kojarzony z Barceloną zmarł nagle przed rokiem i nie doczekał premiery tego zbioru, który miał puentować i symbolicznie domykać jego słynny cykl o Cmentarzu Zapomnianych Książek.
Można to czytać na wiele sposobów, często też czytelnik razem z bohaterem staje oniemiały i bezradny.
Praga nie jest magiczna, jak nam wmawiają przewodniki turystyczne, jest realna do bólu.
Doświadczenia nieheteronormatywnych więźniów mogą wreszcie stać się częścią polskiej pamięci o II wojnie światowej.
Może warto by postarać się o biografię bis, która by te fascynujące meandry twórczości poddała wiwisekcji?
Puzzle, które rozrzuca przed nami autorka, zapraszają do ich ułożenia.
Dzieciństwo i wojna. Wydaje się, że już wiele powiedziano, ale książka Magdaleny Grzebałkowskiej pokazuje, jak bardzo jest to temat nieopowiedziany.
„Listowieść” to historia na nasze czasy – poruszająca temat aktywizmu ekologicznego, relacji ludzi z naturą, a wreszcie naszego na nią destrukcyjnego wpływu.
Opowieść Barby jest niepokojąca i literacko doskonała, w tym wielka zasługa przekładu.
Chyba powoli widać przed literaturą w Polsce jakiś nowy zakręt – zakręt wywołany przez autorki piszące o mężczyznach.