Świat

Jak to się stało, że co czwarty Niemiec ma poglądy antysemickie

Raport Światowego Kongresu Żydów wskazuje, że około jedna czwarta społeczeństwa ma poglądy antysemickie. Raport Światowego Kongresu Żydów wskazuje, że około jedna czwarta społeczeństwa ma poglądy antysemickie. Ansgar Scheffold / Unsplash
Niemcy nie są i pewnie nigdy nie będą wolne od antysemityzmu, nawet mimo swojej tragicznej historii. Tyle że wszelkie przejawy nienawiści do Żydów są tam traktowane poważniej niż gdziekolwiek indziej.

W przypadku naszego zachodniego sąsiada z powodów oczywistych takie informacje wywołują znacznie większe emocje niż gdzie indziej. Antysemityzm jest traktowany niemal jako normalność w wielu krajach, także u nas. Ale w Niemczech rodzi od razu pytania o to, czy może się powtórzyć Zagłada, czy Niemcy niczego się nie nauczyli z historii, czy Żydzi są w tym kraju bezpieczni. A przecież ich tam nie brakuje – po wojnie udało się tu odbudować żydowską społeczność. Dzisiaj liczy ok. 200 tys. osób.

Raport Światowego Kongresu Żydów wskazuje, że około jedna czwarta niemieckiej populacji ma poglądy antysemickie. Według 40 proc. obywateli Żydzi mówią za często o Holokauście. Tyle samo uważa, że lojalność niemieckich Żydów wobec Izraela jest dla nich ważniejsza niż wobec Niemiec. Za to 12 proc. nawet twierdzi, że Żydzi odpowiadają za większość wojen na świecie. Z drugiej strony ponad 60 proc. badanych przyznaje, że Żydzi są zagrożeni przemocą albo przynajmniej słownymi atakami.

Kto odpowiada za nową falę antysemityzmu?

Skąd bierze się to zagrożenie? Podstawowe źródło jest niezmiennie to samo, czyli środowiska skrajnej prawicy, które ostatnio czują się pewniej, bo widzą dla siebie sojusznika w populistycznej partii AfD (Alternatywa dla Niemiec), która cieszy się poparciem ok. 15 proc. wyborców, a we wschodnich Niemczech dostaje prawie 30 proc. głosów. Sama AfD zarzuty o promowanie antysemityzmu oczywiście odrzuca, chociaż w swoich szeregach toleruje osoby i środowiska głoszące hasła antyżydowskie. AfD wskazuje, że winnych nowej fali antysemityzmu należy szukać zwłaszcza wśród imigrantów ze świata islamu.

Prawdą jest, że osoby o korzeniach bliskowschodnich mają często bardzo negatywne zdanie na temat Izraela i Żydów. Jednak trzeba pamiętać o proporcjach. Przykładowo w 2018 r. w Niemczech zarejestrowano 1,8 tys. przestępstw o charakterze antysemickim. Aż 1,6 tys. z nich popełniły osoby o poglądach skrajnie prawicowych, a tylko ok. 50 miało podłoże religijne.

Oczywiście trudno zaprzeczyć, że zwłaszcza wśród osób z takich krajów jak Syria nienawiść wobec Żydów czy Izraela nie jest wyjątkiem i w ostatnim czasie zdarzają się przypadki pobicia ludzi noszących jarmułkę. Ale największe zagrożenie dla Żydów pozostaje ze strony skrajnej prawicy. To jej wyznawca stoi np. za próbą ostatniego zamachu terrorystycznego na synagogę w Halle. Nie udało mu się co prawda dostać do środka, ale zabił dwie przypadkowe osoby.

Internet rozpowszechnił antysemityzm

Niemcy nie są i pewnie nigdy nie będą wolne od antysemityzmu, nawet mimo swojej tragicznej historii. Z drugiej strony wszelkie przejawy nienawiści do Żydów są tam jednak traktowane poważniej niż gdziekolwiek indziej. Podobny raport w większości krajów wywołałby zapewne wzruszenie ramion, a nie ożywioną dyskusję. Prawdziwy problem polega na tym, że dzisiaj źródeł antysemityzmu jest więcej niż kiedyś, a za sprawą internetu antysemickie wypowiedzi są tak powszechne, że już mało kto zwraca na nie uwagę.

Największa odpowiedzialność spoczywa na niemieckich władzach. Muszą jeszcze dokładniej niż dotąd kontrolować środowiska skrajnej prawicy, a równocześnie robić wszystko, żeby osoby przybywające z obszarów nienawidzących Izraela zrozumiały, że przenoszenie swoich poglądów politycznych na stosunek do wszystkich Żydów jest niedopuszczalne.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Nie chcą naszego mięsa

Dla zdobycia głosów drobnych rolników rząd nie waha się ryzykować zdrowia polskich konsumentów, a także załamania eksportu polskiej żywności.

Joanna Solska
29.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną