Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Wiceszefowa KE: Ustawa Dudy nie wypełnia warunków zawartych w KPO

Wiceszefowa Komisji Europejskiej Věra Jourová. Zdjęcie z lutego 2021 r. Wiceszefowa Komisji Europejskiej Věra Jourová. Zdjęcie z lutego 2021 r. Riccardo Pareggiani / Unia Europejska
Wiceszefowa KE Věra Jourová powiedziała w czwartek podczas debaty z europosłami, że prezydencka ustawa, która formalnie zlikwidowała Izbę Dyscyplinarną, nie wypełnia kamieni milowych planu naprawczego. „Jeśli nie będzie zmian w prawie, które odpowiadają kamieniom milowym, nie wypłacimy pieniędzy”.

Věra Jourová została zapytana o „ustawę Dudy” (znosi Izbę Dyscyplinarną SN i powołuje w jej miejsce Izbę Odpowiedzialności Zawodowej) przez niemieckiego europosła z partii Zielonych Daniela Freunda. „Czy ustawa prezydenta Dudy spełnia kamienie milowe planu naprawczego? Nie, nie wypełnia. Polska będzie musiała zastanowić się nad tymi warunkami i jeśli nie będzie zmian w prawie, które odpowiadają kamieniom milowym, nie wypłacimy pieniędzy” – odpowiedziała.

Wypłaty z KPO są zagrożone?

To opinia, która władzę PiS może mocno zaskoczyć. Premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński i prezydent Andrzej Duda liczyli, że sprawa wypłaty miliardów euro z KPO dzięki ustawie autorstwa tego ostatniego jest już bliska rozstrzygnięcia. Jak się okazuje, wcale tak być nie musi. 1 czerwca Komisja Europejska po ponad rocznych negocjacjach zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. Pewny siebie PiS w swoim stylu bardzo szybko „przepchnął” prezydencką ustawę przez parlament, odrzucając poprawki Senatu, które pozwalały uniknąć takiej interpretacji, jaką dziś przedstawiła Jourová. Co dalej?

Brukselski korespondent „Polityki” Tomasz Bielecki napisał na Twitterze: „Ustawa Dudy nie wystarczy do wypełnienia kamieni milowych KPO – powiedziała Jourová w PE. To opinia wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, która zajmuje się praworządnością, ale – po pewnym sondowaniu – na tym etapie to nie jest stanowisko KE jako całości. Ta nadal ocena ustawy Dudy. Zobaczymy”.

Przypomnijmy, że Polsce przysługuje 22,5 mld euro dotacji z Krajowego Planu Odbudowy. Wcześniej było to 23,9 mld euro, ale – jak tłumaczy Tomasz Bielecki – „zgodnie z przepisami o Funduszu Odbudowy dla wszystkich krajów przeprowadzono korektę 30 proc. alokacji na podstawie PKB za 2021 r.”.

Czego nie załatwia ustawa Dudy

Według nowego prawa – jak pisała dziennikarka „Polityki” Ewa Siedlecka – rozwiązuje się Izbę Dyscyplinarną, a jej sędziowie będą rozdzieleni do pozostałych Izb SN. Powstaje nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej, do której sędziów wskaże prezydent. Nie ma gwarancji, że nie będą to neosędziowie (czyli powołani przez nową upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa). A wtedy cała „reforma” straci jakiekolwiek znaczenie, bo będziemy mieli stary problem: nie jest sądem organ, w którym zasiadają niesędziowie. Tak orzekł już trzykrotnie Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Ale likwidacja Izby Dyscyplinarnej to i tak tylko jeden z trzech warunków, jakie władza PiS musi spełnić, żeby mieć szanse na pieniądze z KPO (a w warunkach kryzysu i zbliżających się wyborów potrzebuje ich jak kania dżdżu). Pozostałe dwa to: • reforma postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów, tak by gwarantowało prawo do niezależnego, bezstronnego sądu, • przywrócenie do orzekania sędziów, którym immunitety w ramach represji zawiesiła Izba Dyscyplinarna. Ten ostatni warunek zamieniono na „prawo do rozpatrzenia ich spraw przez nową Izbę w jasnym terminie i na podstawie nowego systemu, w którym nie będzie tego rodzaju wykroczeń”.

Wszystkich sędziów odsuniętych przez Izbę Dyscyplinarną było sześciu, jednego – Pawła Juszczyszyna z Olsztyna – przywrócono do orzekania. Pozostało pięciu, z których czterech zawieszono za nieuznanie neosędziów (odmawiali orzekania z nimi albo uchylali ich wyroki). Jeden, sędzia Igor Tuleya, ma uchylony immunitet w związku ze sprawą karną: jest podejrzany o przekroczenie uprawnień. W uzasadnieniu postanowienia o nakazaniu prokuraturze kontynuowania śledztwa w sprawie głosowania nad budżetem w Sali Kolumnowej w grudniu 2016 r. ujawnił bowiem niektóre informacje ze śledztwa. Chociaż według procedury karnej na etapie postępowania sądowego to sędzia decyduje, jakie materiały ujawnić.

Ewa Siedlecka: „Mamy do czynienia z kwadraturą koła: czterej zawieszeni sędziowie mają zarzut kwestionowania powołania sędziów. Byłoby niekonsekwencją, gdyby odwoływali się do ciała, w którym tacy neosędziowie zasiadają. A nawet gdyby nie zasiedli, pozostaje problem, że odwołanie będzie uznaniem legalności Izby Dyscyplinarnej i powołanych do niej sędziów”.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Społeczeństwo

Co z uznaniem ukraińskiej Cerkwi? Pytamy metropolitę Sawę. „Teraz trwa wojna”

Rozmowa z metropolitą Sawą, zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, związanego z patriarchatem moskiewskim, o tym, dlaczego polscy prawosławni nie uznają niezależności Cerkwi w Ukrainie.

Katarzyna Kaczorowska
09.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną