Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Huraganowe wiatry, oblodzenia, brak prądu. „Bombowy cyklon” przyniósł Ameryce zimę stulecia

Ekstremalnie zimna pogoda ogarnęła USA. Chicago, 22 grudnia 2022 r. Ekstremalnie zimna pogoda ogarnęła USA. Chicago, 22 grudnia 2022 r. Michael Blackshire / Forum
Rekordowe mrozy i zamiecie śnieżne trwają w USA od kilku dni. Tegoroczne święta Bożego Narodzenia Amerykanie obchodzą w zimnie nienotowanym od czasu, kiedy zaczęto mierzyć i rejestrować temperatury.

Do ponad 200 mln ludzi – ok. dwóch trzecich populacji kraju – władze skierowały ostrzeżenia o trudnych warunkach zimowych. Fala arktycznego powietrza uderzyła z północy i najzimniej jest właśnie w stanach Północy i środkowego Zachodu, ale nienormalnie niskie temperatury zanotowano nawet na Południu, w Teksasie i Luizjanie, gdzie zimy są zwykle łagodne.

Mrozy spowodowały zakłócenia w dostawach energii elektrycznej – w piątek milion domów prywatnych i przedsiębiorstw pozbawionych było prądu, a do kilkudziesięciu milionów ludzi władze zwróciły się o jego oszczędzanie, ostrzegając o możliwości wyłączeń. Zamiecie nękają głównie stany w regionie Wielkich Jezior na Środkowym Zachodzie, w tym takie miasta jak Chicago i Buffalo, gdzie mroźne wiatry wiały z szybkością 112 km/godz. Najzimniej jest na Północy, przy czym wiatry sprawiają, że np. w miasteczku Gilette w stanie Wyoming odczuwa się, jakby temperatura na wietrze sięgała –45 st. F, czyli –42 st. C.

Czytaj także: Ameryka zamarzła

Paraliż na drogach i w powietrzu

Śnieżyce, oblodzona nawierzchnia i związana z pogodą fatalna widoczność spowodowały setki wypadków, którym przypisuje się śmierć co najmniej 15 osób. Telewizja pokazuje obrazy dantejskich scen na szosach i autostradach, gdzie kierowcy tracą panowanie nad kierownicą i powodują kolizje z udziałem kilkunastu lub kilkudziesięciu samochodów. Drogi w USA odśnieża się zwykle z opóźnieniem, ponieważ wiele miast, zwłaszcza w południowych częściach kraju, gdzie śnieg jest raczej rzadkością, nie jest wyposażonych w wystarczającą liczbę pługów śniegowych.

Z powodu ekstremalnych warunków atmosferycznych od środy linie odwołały ok. 5 tys. lotów na trasach krajowych i zagranicznych z USA lub z powrotem. Dziesiątkom tysięcy ludzi popsuło to zimowe wakacje – w okresie świątecznym Amerykanie masowo podróżują, odwiedzając rodziny na drugim końcu kraju lub wyjeżdżając w ciepłe rejony. Przewoźnicy radzą sobie z sytuacją z tym większym trudem, że w czasie pandemii koronawirusa – nie całkiem zresztą zakończonej – kiedy wielu ludzi bało się latać, zredukowali ze względów oszczędnościowych personel, a niektóre linie nawet liczbę samolotów. Zakłócenia powstały w związku z tym już wcześniej, w czasie nasilenia ruchu w okresie Święta Dziękczynienia pod koniec listopada.

Czytaj także: Zima zła, czyli powrót do normalności

Marzną uchodźcy i bezdomni

Zimno pogarsza kryzysową sytuację na południowej granicy z Meksykiem, gdzie od kilku tygodni koczują tysiące imigrantów z krajów Ameryki Środkowej oczekujących w kolejce na otwarcie granicy dla osób ubiegających się o status uchodźcy. Ma to nastąpić w wyniku uchylenia tzw. Title 42, czyli specjalnego zarządzenia wprowadzonego na początku pandemii, a umożliwiającego straży granicznej bezwarunkową odmowę wszczęcia procedury azylowej z powodu groźby zakażeń w USA. Tysiące owiniętych kocami Latynosów marznie, bo na granicy także jest zimno.

Mrozy stawiają w dramatycznej sytuacji również bezdomnych, nie zawsze wystarcza dla nich miejsc w schroniskach, a niektórzy często boją się tam nocować z obawy przed okradzeniem. W wielu stanach władze zaapelowały do obywateli, żeby pomagali bezdomnym w znalezieniu dachu nad głową lub dostarczeniu żywności i gorących napojów. Organizacje non-profit, jak Our Calling, umożliwiły posiadaczom telefonów komórkowych zgłaszanie się do ochotniczej pomocy. Bezdomnym pomaga wszędzie Armia Zbawienia, ale apeluje się o współpracę z nią.

Czytaj też: Jak pomóc Ukraińcom przetrwać zimę? Klęska humanitarna jest blisko

Bombowy cyklon

Obecną anomalię klimatyczną meteorolodzy uznali za efekt „bombowego cyklonu” (bomb cyclon), którym to terminem określono gwałtowny spadek ciśnienia atmosferycznego, co wywołuje burze z intensywnymi opadami śniegu, huraganowymi wichrami i oblodzeniem dróg. Niektórzy łączą tę ekstremalną pogodę ze zmianami klimatu na Ziemi.

Czytaj także: Gorąco w styczniu? Grzeje nas… Ocean Indyjski

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Fotoreportaże

Jaki sens szycia? Mamy w Polsce mistrzów, uczniów brak

Krawiectwo miarowe odradza się powoli, bo i powoli rośnie społeczna chęć podkreślenia ubiorem statusu, aspiracji oraz zwykłej satysfakcji z własnego wyglądu. Coraz mniejsze grono mistrzów ma pełne ręce roboty, a następców nie widać.

Marcin Piątek
05.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną