Rok Ognistego Konia, rozmowy w Genewie, co nowego w „Polityce”. 5 tematów na dziś
1. Zaczął się chiński Rok Ognistego Konia
W chińskiej astrologii kojarzy się on z energią, przełamywaniem rutyny i ciężką pracą, ale także z porywczością i niezdecydowaniem. W tamtejszym kalendarzu poszczególne lata mają swój znak, patronują im po kolei Szczur, Wół, Tygrys, Królik, Smok, Wąż, Koń, Koza, Małpa, Kogut, Pies i Świnia. Każde ze zwierząt łączy się jeszcze z piątką żywiołów, to zmieniające się co dwa lata Drewno, Ogień, Ziemia, Metal i Woda. Pełen cykl trwa 60 lat.
Jak pisze w „Polityce” Jędrzej Winiecki, w Chinach i innych krajach regionu Ognisty Koń nie kojarzy się najlepiej. W Japonii uchodzi za pechowy do tego stopnia, że w minionych latach spod tego znaku drastycznie spadła liczba urodzeń.
„Rok zaczyna się w Chinach raczej z melancholią. Wpływ na to mają rosnące koszty życia, spadająca siła nabywcza i to, że »na rynku pracy nadal występuje niedopasowanie umiejętności do wakatów«, jak naucza jedna z gazet. Mówiąc bardziej ludzkim językiem: Chińczycy mają poważne kłopoty ze znalezieniem pracy” – pisze nasz autor.
2. Rząd przyjął projekt reformy PIP
Ma on umożliwić skuteczną walkę z umowami śmieciowymi, wzmacniać PIP i sądy pracy oraz zwiększyć ochronę pracowników przed mobbingiem – przekonuje szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Pierwsza wersja projektu reformy PIP przygotowana przez ministerstwo nie została zaakceptowana przez Donalda Tuska – jak tłumaczył, byłaby destrukcyjna dla firm i dla wielu osób oznaczałaby utratę pracy.
Nadanie PIP uprawnień do przekształcania „śmieciówek” w umowy o pracę to jeden z kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca. Więcej o reformie PIP i prawach pracowników można przeczytać w rozmowie z szefem tej instytucji, którą przeprowadził Juliusz Ćwieluch.
3. Genewa: negocjacje pokojowe ws. Ukrainy
W trójstronnym spotkaniu, które potrwa do środy, biorą udział przedstawiciele Ukrainy, Rosji i USA. Jak przekazała strona ukraińska, w porządku obrad są kwestie bezpieczeństwa i sprawy humanitarne. Poprzednie dwie rundy trójstronnych negocjacji odbyły się w styczniu i lutym w Abu Zabi, nie doprowadziły jednak do przełomu.
Szefem ukraińskiej delegacji jest Rustem Umierow, obecny sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Rosję reprezentują m.in. Władimir Miedinski (doradca Putina), Igor Kostiukow (szef wywiadu wojskowego GRU) i Kiriłł Dmitrijew (specjalny wysłannik), a USA Steve Witkoff (specjalny wysłannik Trumpa), Jared Kushner (zięć prezydenta) oraz Daniel Driscoll (sekretarz w Departamencie Obrony). „Mimo pesymizmu trzeba śledzić rezultaty tych rozmów” – piszą Michał i Jacek Fiszerowie.
4. Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji
Wypadek miał miejsce ok. godz. 4 rano na krętej drodze z Rużomberka do Donoval w miejscowości Liptovska Osada. Autobus jadący z Krakowa do Budapesztu zderzył się z ciężarówką, która przewoziła drewno. Chwilę później autokar stanął w płomieniach.
W wypadku zginął polski kierowca autobusu, do szpitala trafiło dwoje pasażerów, których stan określono jako ciężki. Według strażaków uniknąć większej liczby poszkodowanych udało się dzięki dobrej reakcji kierowcy ciężarówki, który w porę zjechał do rowu.
„Polski konsulat na Słowacji pozostaje w stałym kontakcie ze słowackimi służbami i władzami. Nasze służby konsularne są gotowe udzielić wszelkiej możliwej pomocy poszkodowanym obywatelom Polski oraz ich rodzinom w ramach swoich kompetencji” – przekazał polski MSZ.
5. Jest już nowa „Polityka”
A w niej: o czterech latach wojny w Ukrainie i prognozach na przyszłość pisze z Kijowa Edwin Bendyk, o zimowych igrzyskach i sportowych wzlotach i upadkach opowiada Marcin Piątek, a o tym, kogo słucha prezydent Karol Nawrocki i co zrobi ws. programu SAFE, pisze Rafał Kalukin.
Do tego polityczne skutki afery Epsteina, zanikająca umiejętność rozmowy, wybory miss po osiemdziesiątce, spór o nową dyrektor Muzeum Literatury i norweskie skandale królewskie. I rzecz jasna dużo więcej.