Recenzja książki: Jaga Słowińska, „Czarnolas”
Takich rzeczy już się dzisiaj nie pisze: baśni, które mierzą się z pytaniami o początek i koniec. Albo po prostu: mitów.
Takich rzeczy już się dzisiaj nie pisze: baśni, które mierzą się z pytaniami o początek i koniec. Albo po prostu: mitów.
Sigrid Nunez, zanim została znaną pisarką, była przez pewien czas asystentką Susan Sontag.
Kozacka książka, jak by to pewnie spuentowali jej młodsi bohaterowie.
Dla fanów twórczości obu gigantów prozy latynoamerykańskiej ta książka jest rodzajem apokryfu.
Jest to książka, która chce cały czas utrzymywać czytelnika w napięciu. Jednak nadmiar efektów wywołuje przeciwny skutek.
Po lekturze tej świetnej biografii trzeba przyznać Pilchowi rację.
Na lekcjach historii często zdumiewa pewność, z jaką rozmawia się o przeszłości.
Pasolini zdołał dotrzeć do przedsionka fascynującego go piekła.
Miało być przewrotnie, wyszło manierycznie.
Świetna mieszanka eseju i humoru.
Tutaj wszystko może się zdarzyć, a kura bez głowy i siekiera z okładki też mają w tych opowieściach swoje miejsce.
Wybitny kompozytor, pan z klasą, urodziwy i elegancki, wywodzący się z Kresów kosmopolita i patriota zarazem, dyrektor Konserwatorium Warszawskiego i idol muzycznej młodzieży.
Na debiutancki tom norweskiej pisarki składa się dziewięć opowiadań.
Trzeba mieć w sobie odrobinę szaleństwa, aby napisać reportaż będący zapisem choroby w formie poematu.
Robert Walser miał wielkie upodobanie do wszelkiej małości – zajmowały go postacie marginalne, poboczne, a pod koniec życia opisywał ulotne historie takich bohaterów miniaturowym pismem.
Jest to po prostu wspaniała literatura.
Ta wielowarstwowa opowieść porywa jak strumień aż do ostatniego obrazu.
Autor, estetykę grozy splata z kryminałem.
Książka ma szaloną ambicję nie tylko przyjrzenia się kanonowi z polskiej perspektywy. Jest to również pozycja świadomie prowokacyjna.
W pierwszej po przyznaniu mu Nagrody Nobla powieści Kazuo Ishiguro mierzy się z tematem sztucznej inteligencji.