Świat

Hakeem Jeffries za Nancy Pelosi. Pierwszy taki lider w Kongresie USA

Hakeem Jeffries, pierwszy w historii Afroamerykanin na kluczowym stanowisku przywódcy partii w Kongresie Hakeem Jeffries, pierwszy w historii Afroamerykanin na kluczowym stanowisku przywódcy partii w Kongresie Francis Chung / Politico / Associated Press / East News
Partia Demokratyczna wybrała swoim liderem w Izbie Reprezentantów kongresmena z Nowego Jorku Hakeema Jeffriesa, pierwszego Afroamerykanina na kluczowym stanowisku w Kongresie. Kim jest i co zamierza?

Amerykańskie elity polityczne zmieniają się zgodnie z demograficzną ewolucją społeczeństwa, w którym biali pochodzenia europejskiego tracą dominującą pozycję. Partia Demokratyczna wybrała swoim liderem w Izbie Reprezentantów kongresmena z Nowego Jorku Hakeema Jeffriesa, pierwszego w historii Afroamerykanina na kluczowym stanowisku przywódcy partii (jednej z dwóch głównych) w Kongresie. Republikanie też nie mieli dotychczas na Kapitolu kolorowego lidera.

Ameryka wyprzedza Europę

Po niedawnych wyborach do Kongresu Demokraci stracili większość w Izbie Reprezentantów, ale uzyskali lepszy wynik, niż przewidywano – od stycznia, kiedy Kongres zbierze się w nowym składzie, Republikanie będą mieli minimalną tylko przewagę kilku głosów (dokładna liczba nie jest jeszcze znana, w paru okręgach trwają obliczenia). Przewiduje się, że w następnych wyborach w 2024 r. Demokraci odzyskają większość i wtedy Jeffries zostanie przewodniczącym Izby Reprezentantów.

Byłoby to wydarzenie o kolosalnym znaczeniu, ponieważ przewodniczący Izby Reprezentantów (ang. Speaker of the House) to w USA trzecia osoba w państwie, w tym sensie, że w razie nagłego odejścia (śmierci, rezygnacji lub usunięcia z urzędu) prezydenta i wiceprezydenta to przewodniczący Izby przejmuje najwyższą władzę w kraju. Czwarty w hierarchii sukcesji do Białego Domu jest sekretarz stanu.

Warto zauważyć, że wszystkie te stanowiska – poza przewodniczącym Izby – pełnili już lub pełnią obecnie w USA przedstawiciele czarnej mniejszości. Prezydentem był Barack Obama, sekretarzami stanu Colin Powell i Condoleezza Rice, wiceprezydentką jest teraz Kamala Harris, córka imigranta z Jamajki i imigrantki z Indii. Żaden z innych najważniejszych krajów uprzemysłowionego Zachodu nie oddał w takim stopniu steru rządów w ręce niebiałych polityków. Pierwszym hinduskim premierem Wielkiej Brytanii został niedawno pochodzący z Indii Rishi Sunak; we Francji nie było do tej pory arabskiego ani afroamerykańskiego prezydenta lub szefa rządu, a w Niemczech kanclerza z tureckim rodowodem, chociaż w krajach tych imigranci z Afryki, Bliskiego Wschodu i Turcji stanowią coraz większy odsetek populacji.

Jeffriesa Partia Demokratyczna w Kongresie wybrała przez aklamację, bez głosowania. Zastąpił długoletnią przywódczynię partyjnego klubu, a ostatnio przewodniczącą Izby Nancy Pelosi. Demokraci wymienili całe kierownictwo na Kapitolu, bo miejsce lidera mniejszości Steny′ego Hoyera zajęła Katherine Clark, a kolejnego w hierarchii, tzw. whipa (odpowiedzialnego za partyjną dyscyplinę) Jamesa Clyburna – Pete Aguilar. Po raz pierwszy w historii nikt z kierowniczej trójki nie jest białym mężczyzną z europejskim rodowodem (Aguilar jest Latynosem). Zmiana ma także wymiar pokoleniowy, bo Pelosi, Hoyer i Clyburn mają ponad 80 lat, a ich następcy są co najmniej 30 lat młodsi.

Czytaj też: Czas Afroamerykanek

Hakeem Jeffries: lewicowiec, nie radykał

Kim jest Hakeem Jeffries? Urodził się w 1970 r. i wychował na nowojorskim Brooklynie w dzielnicy Crown Heights, zamieszkanej dziś w większości przez chasydzkich Żydów z rodu Lubavitcher Chabad. Rodzice pracowali w sekcjach pomocy socjalnej stanowych i lokalnych władz. Hakeem ukończył publiczną szkołę średnią na Brooklynie, studiował nauki polityczne na Uniwersytecie Binghamton, uzyskując dyplom bakałarza (bachelor) z wyróżnieniem. Studia kontynuował na prestiżowych uczelniach: waszyngtońskim Georgetown i nowojorskiej NYU, gdzie ukończył prawo. Po dyplomie terminował w sądach jako tzw. clerk i pracował w kancelariach specjalizujących się w reprezentowaniu korporacji.

Jego kariera polityczna postępowała utartym, sprawdzonym szlakiem – w wieku 35 lat jako kandydat Partii Demokratycznej został wybrany do nowojorskiego Zgromadzenia Stanowego, gdzie zasiadał przez pięć lat. W 2012 r. wygrał wybory do Izby Reprezentantów, w której pełnił mandat nieprzerwanie przez kolejne cztery kadencje. Jeffries jest w Kongresie członkiem grupy Progressive Caucus, zrzeszającej lewicowych Demokratów, ale nie uchodzi za lewicowca bliskiego frakcji „socjalistów” pod wodzą Alexandrii Ocasio-Cortez i senatora Berniego Sandersa. Popiera niektóre sztandarowe koncepcje postępowców, jak powszechne ubezpieczenia zdrowotne finansowane z podatków, podwyżka płacy minimalnej do 15 dol. za godzinę czy reforma aparatu sprawiedliwości w celu zmniejszenia kar dla Afroamerykanów. Mówi jednak, że „nigdy nie będzie klękał przed radykalnie lewicowym demokratycznym socjalizmem”, a jako lider Demokratów jest gotowy do współpracy i porozumień z Republikanami, aby zwalczać ekstremizm.

Domosławski: Niespełnione marzenie Martina Luthera Kinga

Hakeem i Sekou

W partyjnych prawyborach przed wyborami do Białego Domu w 2016 r. Jeffries poparł nie Sandersa, a Hillary Clinton. Podkreśla, że w polityce zależy mu na osiąganiu realnych efektów, a nie demonstrowaniu ideologicznej czystości. Przez lewicę uważany jest za „Demokratę korporacji”, natomiast analitycy zaliczają go do pragmatycznego centrum partii. Razem z kilkoma innymi kongresmenami założył Komitet Akcji Politycznej (ang. PAC, organizacje powoływane w celu zbiórki funduszy na kampanie wyborcze), tzw. Team Blue. Jego celem, jak ogłosił, jest popieranie w prawyborach urzędujących w Kongresie Demokratów przeciwko ich rywalom z lewicy.

Można przewidywać, że prawicowa propaganda będzie atakować Jeffriesa, przypominając mu jego imiona: Hakeem i Sekou. Pierwsze wywołuje skojarzenia muzułmańskie, drugie brzmi po afrykańsku. Wuj nowego lidera Demokratów Leonard jest znanym historykiem, wieloletnim szefem wydziału studiów afrykanistycznych w City College of New York i propagatorem czarnego nacjonalizmu, promującego m.in. teorię, że to Żydzi głównie finansowali handel niewolnikami.

Hakeem Jeffries jest jednak chrześcijaninem, należy do Kościoła baptystów i stanowczo odżegnuje się od antysemityzmu, podkreślając swoje poparcie dla Izraela. Nadawanie afrykańskich imion czarnym dzieciom jest powszechną praktyką w USA, wyrażającą dumę z ich rodowodu.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Seks bez zobowiązań: tylko dla dorosłych. Czy skłonność do „znajomości na raz” będzie rosnąć?

Do Polek i Polaków dociera, że można chodzić ze sobą do łóżka bez zobowiązań, bez stresu, dla chwili przyjemności. Zdaniem specjalistów takie podejście bywa niezwykle korzystne. Pod warunkiem że jest autentyczne (i pod kilkoma innymi).

Joanna Cieśla
19.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną