Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Chiny odgrażają się Unii Europejskiej. Chodzi o nowy pakiet sankcji

Wang Wenbin, rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin, rzecznik chińskiego MSZ Thomas Peter / Forum
Komisja Europejska forsuje w nowym pakiecie sankcje wobec chińskich firm, które pomagają Rosji. Poza tym unijna czarna lista ma się wydłużyć o 23 Rosjan współodpowiedzialnych za uprowadzanie dzieci z Ukrainy.

Bruksela właśnie przekazała krajom UE projekt następnego – jedenastego pakietu sankcji przeciw Rosji. Przyjmowanie nowych sankcji, chociaż skala kolejnych pakietów jest coraz mniejsza, ma pokazywać niegasnącą determinację Unii w poparciu dla najechanej przez Rosję Ukrainy. Ursula von der Leyen, szefowa Komisji, z takim przesłaniem udaje się do Kijowa.

Juszczenko dla „Polityki”: Dlaczego wojna trwa, choć Ukraińcy mogliby ją wygrać

Unia kontra Chiny

Dużą nowością w gospodarczej części projektu nowego pakietu sankcyjnego jest objęcie chińskich firm (siedmiu z Hongkongu i jednej z Chin kontynentalnych) restrykcjami za dostarczanie Rosjanom technologii i towarów wspomagających machinę wojenną. Z tego samego powodu restrykcje miałyby spaść także na firmy z Uzbekistanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Armenii.

„Komisja Europejska wzywa do ściślejszych ograniczeń eksportowych dotyczących towarów i technologii podwójnego zastosowania [cywilnego i wojskowego], a także towarów i technologii, które mogą przyczynić się do technologicznego wzmocnienia sektora obrony i bezpieczeństwa Rosji” – czytamy w projekcie sankcji.

„Jeśli doniesienia są prawdziwe, to takie działania UE poważnie podważą wzajemne zaufanie i współpracę Chiny–UE oraz pogłębią podział i konfrontację na świecie. Wzywamy UE, aby nie szła tą złą drogą, w przeciwnym razie Chiny podejmą zdecydowane działania w celu zabezpieczenia naszych uzasadnionych i zgodnych z prawem interesów – ostrzegł Wang Wenbin, rzecznik chińskiego MSZ.

Trzeba jednak pamiętać, że sankcje na chińskie firmy będą wymagać jednomyślnej zgody 27 krajów UE, wśród których są także państwa liczące na poważną rolę Pekinu w przyszłych negocjacjach o zawieszeniu ognia w Ukrainie.

Głównym celem nowego pakietu jest uszczelnienie systemu restrykcji, by utrudnić Rosji ich obchodzenie przy pomocy krajów życzliwych Moskwie (bądź łasych na zarobek). Dlatego KE zaproponowała nowe przepisy, które pozwalałyby Unii odstraszać państwa nieunijne od pomagania Rosji w omijaniu sankcji za pomocą pewnych odwetowych ograniczeń handlowych z Unią. A takie narzędzie – jak wyjaśniają unijni dyplomaci – w pierwszym rzędzie nie jest teraz tworzone z myślą o Chinach, a raczej poradzieckich sąsiadach Rosji.

Bruksela chce także zakazu wstępu do unijnych portów dla statków, które próbowały omijać sankcje na rosyjską ropę.

Czytaj także: Hołd moskiewski. Co Xi robił u Putina

Za porywanie ukraińskich dzieci

Projekt sankcji wydłuża czarną listę Rosjan z zakazem wjazdu i zamrożonym majątkiem na terenie UE o 72 osoby, czyli do 1571. Tym razem dodano 23 Rosjan współodpowiedzialnych za uprowadzanie, podstępne wywożenie, nielegalne adoptowanie i rusyfikowanie dzieci z Ukrainy. Dotychczas sankcje obejmowały 15 osób uczestniczących w wykradaniu dzieci (w tym rosyjską rzeczniczkę praw dziecka Marię Lwową-Biełową).

Wedle szacunków ukraińskich władz Rosjanie uprowadzili ponad 16 tys. dzieci, a do tej pory do Ukrainy wróciło prawdopodobnie tylko 361 z nich. Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze uznał to za zbrodnię wojenną i w marcu wydał nakaz aresztowania prezydenta Władimira Putina oraz Lwowej-Biełowej. KE podkreśla, że każdy kraj Unii ma obowiązek wykonać ten nakaz, choć Budapeszt sygnalizował coś przeciwnego.

Projekt Komisji nie uwzględnił polskich postulatów w sprawie branży nuklearnej, a przynajmniej wciągnięcia na czarną listę czołowych menadżerów Rosatomu. Polska dyplomacja zapowiada także nowe starania o kolejny pakiet sankcji przeciw Białorusi.

Czytaj także: O czym Xi rozmawiał z Zełenskim przez telefon. Ukraina liczy na „potężny impuls”

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Historia

Mieli rusyfikować, a się spolonizowali. Rosyjscy kolonizatorzy na Mazowszu

W XIX w. car sprowadził na Mazowsze rosyjskich kolonistów. Mieli krzewić rodzimą kulturę i zruszczać okoliczną ludność. Zamiast tego Rosjanie sami się spolonizowali.

Violetta Wiernicka
21.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną