Prezydent stoi na stanowisku, że niedokończenie misji w Waszyngtonie przez Magierowskiego to dla Polski wielka strata. Muszę z przykrością stwierdzić, że tu raz zgadzam się z Andrzejem Dudą.
Prezydent Duda ostro sprzeciwia się odwoływaniu ambasadorów, których wcześniej osobiście mianował, gdyż jego zdaniem są to bardzo cenni urzędnicy. Ambasador w USA Marek Magierowski niedawno wycenił się na prawie 1 mln zł. Tyle planuje uzyskać od Polski w ramach rekompensaty za to, że nie będzie jej ambasadorem i nie wypełni misji kończącej się 23 listopada 2025 r.
Czy po tej dacie Magierowski pójdzie Polsce na rękę i w kolejnych miesiącach zgodzi się nie wykonywać swojej misji za darmo – nie wiadomo. Magierowskiemu zarzuca się, że brak mu patriotyzmu, bo na służeniu Polsce chce zbić kasę. Uważam, że to trochę niesprawiedliwe; w końcu żąda on od Polski miliona nie za służenie Polsce, tylko za to, że chce służyć, ale mu nie dają.
Polityka
32.2024
(3475) z dnia 30.07.2024;
Felietony;
s. 88