Z wiary w to, że wybory prezydenckie to najłatwiejszy sposób wejścia w politykę, zrodziło się już parę przedsięwzięć. Z przekonania, że jest na scenie miejsce między Platformą a PiS – też. Teraz na tę ścieżkę chce wejść Dawid Jackiewicz. Niegdyś prominentny polityk PiS – poseł, kandydat na prezydenta Wrocławia, europoseł, epizodyczny minister skarbu w rządzie Beaty Szydło i polityczny przyjaciel Adama Hofmana – od kilku miesięcy działa jako wysłannik grupy polskich biznesmenów (którzy na razie zachowują anonimowość) i szuka ochotników do budowy partii pod roboczą nazwą Ambitna Polska.
Ugrupowanie ma być świadomie milczące w tzw. kwestiach światopoglądowych, za to aktywne w gospodarczych: podatkowych i inwestycyjnych. I bardzo otwarte na wszelkie propozycje koalicyjne, gdyby odniosło sukces, o którym marzy, czyli przekroczyło próg wyborczy. Do tego jednak droga jeszcze bardzo daleka i najeżona trudnościami. Na początek trzeba chociażby znaleźć kandydata na prezydenta, który za pół roku z okładem mógłby liczyć na przyzwoity wynik, a takiej osoby Jackiewicz wciąż poszukuje.