Azja: fakty, sny, wizje

Jak gra Chopin w chińskiej duszy

9 minut czytania
Zdaniem wielu Chińczyków lekcje gry służą ogólnemu rozwojowi dzieci.
2
Zdaniem wielu Chińczyków lekcje gry służą ogólnemu rozwojowi dzieci. Hung Chung Chih / Shutterstock
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Pod rządami Mao fortepiany uznawano za symbol znienawidzonej burżuazji. Dziś są marzeniem chińskiej klasy średniej.

Czy w Polsce też jest tak, że kobiety kochają Chopina zawsze, a mężczyźni tylko wtedy, gdy są zakochani? – pyta całkiem serio Chunfang Dou. Niezwykle barwna (nie tylko z powodu farbowanych na rudo włosów) 47-latka prowadzi w Szanghaju prywatną szkołę fortepianu. Pod konserwatorium przyjeżdża regularnie ze względu na ulokowany obok uczelni gigantyczny sklep z fortepianami. Wśród ponad setki instrumentów wyróżnia się biało-złoty fortepian z namalowanym na boku Kopciuszkiem i podpisem: „Odliczanie do północy”. Pamiątka po konkursie organizowanym rok temu wspólnie z Disneyem.

Dou przyprowadziła do sklepu dwie początkujące uczennice, które szukają instrumentów do ćwiczeń w domu. Na razie interesują je niedrogie pianina – w granicach 30 tys. yuanów, czyli około 15 tys. zł. Względy finansowe także skłoniły dziewczyny do nauki u Dou. Gdyby chciały widywać się z którymś z wykładowców pobliskiego konserwatorium, musiałyby zapłacić kilkakrotnie więcej niż w jej szkole – około tysiąca yuanów za godzinę lekcyjną. Semestr studiów na tej uczelni kosztuje nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Okładka

Zobacz nowe wydanie specjalne!

Jeśli chcielibyśmy podejrzeć przyszłość, powinniśmy zwrócić oczy na Wschód – koniecznie ten daleki. Korea Płd. i Japonia od lat rządzą wyobraźnią Zachodu. Z kolei Chiny i Indie niepokoją rosnącą potęgą gospodarczą. Sprawdźmy, co jest prawdą, a co jedynie fantazją o Azji.

Coraz więcej chińskich rodzin stać jednak na tego rodzaju wydatki. O czym najlepiej świadczy fakt, że trzy z czterech fortepianów sprzedawanych obecnie na świecie trafiają do chińskich domostw. Mają nie tylko wzbogacić muzycznie wnętrza mieszkań i ich mieszkańców, ale także lub przede wszystkim zaświadczyć o statusie nabywców. – Fortepian komunikuje tyle, co: „Interesuję się kulturą wysoką, a do tego stać mnie na salon odpowiedniej wielkości, by postawić w nim tak wielki instrument” – śmieje się młody wykładowca z Katedry Instrumentów Dętych konserwatorium. – A gdy ktoś potrafi jeszcze na tym fortepianie zagrać coś z Chopina, to jest naprawdę „coś”.

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama
Być eko
Miłość!
Czym jest dziś rodzina
Jak przetrwać jesień

Cyfrowe wydania specjalne to wybór najlepszych tekstów dziennikarzy "Polityki" na ważne tematy, którym przyglądamy się pod różnym kątem. Dostępne są dla subskrybentów pakietów Premium i Uniwersum.