TERESA OLSZAK: – Skąd wywodzi się akupunktura?
MARIOLA PAWŁOWICZ-PAWŁOWSKA: – Dyskusje na ten temat wciąż toczą się między krajami azjatyckimi. Doniesienia o różnych metodach bodźcowania aktywnych miejsc na skórze mamy w zapisach ze starożytnej Mezopotamii, istnieją też archeologiczne dowody na stosowanie akupunktury na terenach Chin już przed ok. 10 tys. lat. Zgodnie z legendą ta metoda terapii powstała za sprawą chińskich wojowników, którzy zauważyli znikanie uporczywych bólów po zranieniach strzałami lub bronią kłutą. Później pojawiła się teza o istnieniu związku między określonymi miejscami na skórze a narządami wewnętrznymi.
Zobacz nowe wydanie specjalne!
Jeśli chcielibyśmy podejrzeć przyszłość, powinniśmy zwrócić oczy na Wschód – koniecznie ten daleki. Korea Płd. i Japonia od lat rządzą wyobraźnią Zachodu. Z kolei Chiny i Indie niepokoją rosnącą potęgą gospodarczą. Sprawdźmy, co jest prawdą, a co jedynie fantazją o Azji.
Co to są meridiany i punkty aktywne?
Meridiany to kanały, którymi przepływa życiodajna energia Qi. Nie są one strukturami anatomicznymi, a funkcjonalnymi. Łączą narządy wewnętrzne człowieka z powierzchnią jego skóry w miejscach zwanych punktami akupunkturowymi. Dzięki działaniu na te miejsca można regulować przepływ Qi w meridianach i narządach zgodnie z postawioną według zasad TCM diagnozą. Mówiąc najogólniej, akupunkturzysta kieruje Qi z miejsca, gdzie jest jej nadmiar, tam, gdzie jest niedobór lub brak, albo ożywia jej krążenie tam, gdzie nastąpił zastój.