Azja: fakty, sny, wizje

Indiom łatwiej polecieć na Księżyc, niż zbudować toalety

9 minut czytania
Populacja miast rośnie, więc utrzymanie toalet publicznych w dobrej kondycji pozostaje wyzwaniem.
2
Populacja miast rośnie, więc utrzymanie toalet publicznych w dobrej kondycji pozostaje wyzwaniem.SALMAN211 Khan / Shutterstock
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Od pół wieku są mocarstwem nuklearnym. A mieszkańcy wciąż załatwiają się pod gołym niebem.

Dlaczego łatwiej wysłać misję na Księżyc, niż położyć rury kanalizacyjne? To pytanie wróciło jak bumerang, gdy tydzień przed lądowaniem indyjskiej misji Chandrayaan-3 na Księżycu w wieku 80 lat zmarł Bindeshwar Pathak – działacz społeczny, który milionom Indusów zapewnił kosmiczną wręcz poprawę warunków życia, wymyślając całkiem przyziemną instytucję: przyjazną dla środowiska, niewymagającą opróżniania latrynę. Utworzona przez niego w 1970 r. Sulabh International Social Service Organisation ma za sobą zbudowanie 1,5 mln toalet przydomowych, ponad 10 tys. toalet publicznych, ponad 30 tys. klozetów w szkołach i ponad 2 tys. łazienek wspólnych w slumsach. Ale przede wszystkim wywołanie zmiany w myśleniu o podstawowych potrzebach sanitarnych wszystkich, w tym najuboższych mieszkańców liczącego dziś 1,4 mld osób społeczeństwa.

Wynalazek Pathaka jest nie do przecenienia, choć z bliska nie prezentuje się imponująco. W delhijskim Sulabh International Toilet Museum, jednej z nielicznych instytucji muzealnych poświęconych historii sanitariatów, na podwórzu obejrzeć można kilka modeli wychodków, genialnych w swej prostocie. W ziemi dwa okrągłe i głębokie na około 2,5 m doły wyłożone cegłami, a w górnej części połączone kanałem dopływowym i wyposażone w małe otwory odprowadzające gazy do gleby. Oba nakrywane betonowymi płytami. Gdy jeden wypełni się odchodami, ich nadmiar przelewa się do drugiego, a w pierwszym zaczyna się naturalne kompostowanie. Po dwóch latach można zbiornik otworzyć, bakterie zdążą zmienić fekalia w bezzapachowy granulat, gotowy do rozrzucenia na polu albo wykorzystania jako biopaliwo.

Konstrukcje naziemne wychodków występują w kilku odmianach, dostosowanych do lokalnych warunków: kabinę można postawić z drewna, cegieł, juty albo słomy – materiałów łatwo dostępnych w najdalszych nawet wioskach.

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama
Być eko
Miłość!
Czym jest dziś rodzina
Jak przetrwać jesień

Cyfrowe wydania specjalne to wybór najlepszych tekstów dziennikarzy "Polityki" na ważne tematy, którym przyglądamy się pod różnym kątem. Dostępne są dla subskrybentów pakietów Premium i Uniwersum.