Wszystkie odcienie sporu
Romantycy i pozytywiści, czyli wielki spór o sens powstania
23 lipca 2024
14 minut czytania
Przegrane powstanie było najważniejszym doświadczeniem życiowym całego pokolenia. Nic dziwnego, że spierano się o nie zażarcie – w kraju i na emigracji.
Spory powstańcze. Faktyczny spór o powstanie rozpoczął się jeszcze przed jego wybuchem. W Komendzie Głównej AK obok zwolenników jak najrychlejszego wybuchu powstania, obawiających się przegapienia odpowiedniej chwili (należeli do nich gen. Leopold Okulicki, ps. Niedźwiadek, oraz płk Jan Rzepecki, ps. Prezes), byli oficerowie znacznie wyżej oceniający ryzyko przedwczesnego uderzenia na siły niemieckie (np. płk Kazimierz Iranek-Osmecki, ps. Heller). Najostrożniejszy wydawał się płk Janusz Bokszczanin, ps. Sęk, twierdzący: „ja ich [Sowietów] znam, oni nie przybędą, pozostawią nas samych Niemcom. (…) Dopóki Rosjanie nie położą ognia artyleryjskiego na miasto na lewym brzegu Wisły, nie wolno nam się ruszyć!”.
Pomocnik Historyczny
„Powstanie Warszawskie 1944”
(100223) z dnia 22.07.2024;
Trauma i pamięć;
s. 126
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszystkie odcienie sporu"