Pomocnik Historyczny

Wszystkie odcienie sporu

Romantycy i pozytywiści, czyli wielki spór o sens powstania

14 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Cmentarz Wojskowy na Powązkach, manifestacja w 40 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 1984 r. 2 Cmentarz Wojskowy na Powązkach, manifestacja w 40 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 1984 r. Forum
Przegrane powstanie było najważniejszym doświadczeniem życiowym całego pokolenia. Nic dziwnego, że spierano się o nie zażarcie – w kraju i na emigracji.

Spory powstańcze. Faktyczny spór o powstanie rozpoczął się jeszcze przed jego wybuchem. W Komendzie Głównej AK obok zwolenników jak najrychlejszego wybuchu powstania, obawiających się przegapienia odpowiedniej chwili (należeli do nich gen. Leopold Okulicki, ps. Niedźwiadek, oraz płk Jan Rzepecki, ps. Prezes), byli oficerowie znacznie wyżej oceniający ryzyko przedwczesnego uderzenia na siły niemieckie (np. płk Kazimierz Iranek-Osmecki, ps. Heller). Najostrożniejszy wydawał się płk Janusz Bokszczanin, ps. Sęk, twierdzący: „ja ich [Sowietów] znam, oni nie przybędą, pozostawią nas samych Niemcom. (…) Dopóki Rosjanie nie położą ognia artyleryjskiego na miasto na lewym brzegu Wisły, nie wolno nam się ruszyć!”.

Spór o trafność decyzji trwał również podczas samego powstania. Szczególnie ostra krytyka pojawiała się na najwyższych szczeblach państwowych, w Londynie, choć również w kraju nie brakowało sceptyków. (Nie oznaczało to jednak niesubordynacji – mimo negatywnego nastawienia do podjętej przez dowództwo decyzji, przedstawiciele Stronnictwa Narodowego i Narodowych Sił Zbrojnych w pełni się jej podporządkowali). Jednym z najostrzejszych wyrazicieli krytyki był gen. Władysław Anders, który 18 sierpnia pisał: „Nikt nie miał u nas złudzenia, żeby bolszewicy pomimo ciągłych zapowiedzi pomogli Stolicy. W tych warunkach Stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa z góry skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność?”.

Stalin i komuniści. Wyjątkowo nierzetelnej i cynicznej krytyce poddawał powstanie Stalin – niepomny, że pod koniec lipca radiostacje nadające z terytorium Związku Sowieckiego wzywały warszawiaków do walki.

Pomocnik Historyczny „Powstanie Warszawskie 1944” (100223) z dnia 22.07.2024; Trauma i pamięć; s. 126
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszystkie odcienie sporu"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama