PiS jest wciąż mocny, a o tej sile zaświadczają nie tylko zwartość tego środowiska oraz stabilne sondaże – ugrupowanie, które oddało ster, powinno przecież słabować – ale też szereg wydarzeń pobocznych.
Ze studiów politologicznych najbardziej użyteczną wiedzą wydaje mi się ta wyniesiona z wykładów z psychologii społecznej i politycznej. Pozwala ona spojrzeć na pałac władzy po szekspirowsku – jako grę ludzkich namiętności determinowaną przez charakter aktorów. Osobowość np. Zbigniewa Ziobry jest chyba dość dobrze rozpoznana, stąd jeśli teraz ocenia on, że dawne jego poglądy były „bardzo łagodne w stosunku do tego, co zrobimy wtedy, kiedy wrócimy”, to oczywiste jest, że zemsta po ponownym uchwyceniu władzy przez PiS nie będzie czekać. Groźby są zresztą formułowane przez polityków formacji Jarosława Kaczyńskiego bez przerwy, mają wywoływać efekt mrożący – i go wywołują.
Polityka
2.2025
(3497) z dnia 07.01.2025;
Komentarze;
s. 8