Czy znalazł się premier Słowacji Robert Fico? A sprawdzaliście u mnie na biurku? Parę razy już premierował i jaka ta Słowacja dla nas jest, każdy widzi. Ależ zmienne te wiatry w słowackich i polskich Tatrach dują.
Może gdzieś pod stosem niezapłaconych faktur, upomnień, wyblakłych list spraw do załatwienia i zalanych herbatą klasówek dzieci sprzed dwóch lat (było w planie poprawianie). Uff. Jest nasza zguba. Odkąd poszerzyłam swą skąpą wiedzę z zakresu psychiatrii i przeczytałam parę książek o ADHD, przestałam tak bardzo nienawidzić siebie za wieczny bałagan na biurku i w szafie. Nie jestem fleją, nie jestem leniuszką, bałaganiara to po prostu osoba zaburzona. Mam na to diagnozę, a w dzisiejszych czasach głupio w towarzystwie nie mówić o swoich zaburzeniach psychicznych. Między otwarciem jednego czy drugiego okna żywieniowego warto wtrącić coś o tym, jakie leki i z czym lubimy mieszać, dlatego bez wstydu wyskoczyłam tutaj z tym moim biurkiem.
Polityka
3.2025
(3498) z dnia 14.01.2025;
Felietony;
s. 97