Zapaść w pamięć
Zgubiłeś telefon, zapomniałeś wyjąć pranie? I dobrze! Zapominanie też jest ważne dla mózgu
Łatwo przypomnieć sobie pierwszy pocałunek. Trudniej – co się jadło na obiad dwa tygodnie temu. Ślady pamięciowe powiązane z tym pierwszym wydarzeniem są znacznie lepiej utrwalone, nawet jeśli minęły dekady. Dlaczego? Wbrew powszechnemu wyobrażeniu pamięć nie przypomina ogromnej biblioteki. Podobnie jak cała biologia jest chaotyczna, plastyczna, reaktywna.
Kiedy człowiek czegoś doświadcza, zmysły przekształcają tę informację na impulsy nerwowe i przekazują je do mózgu. Tam sygnał elektryczny krąży między neuronami różnych ośrodków i obwodów. Może je czekać różny los. Jeśli dwie (lub więcej) komórki nerwowe przekazują sobie wiele razy sygnał kodujący tę samą informację, to efektywność ich komunikacji wzrasta. Tworzy się wtedy tzw. długotrwałe wzmocnienie synaptyczne, czyli pamięć o tym zdarzeniu. Można to porównać do sytuacji, w której dwie osoby turlają do siebie piłkę po głębokim piasku. Im częściej to robią, tym głębsze stworzą koryto i tym łatwiej będzie im podawać do siebie zabawkę.