Kciukiem po nerwach
Kciukiem po nerwach. Dlaczego scrollowanie tak uzależnia i jak to błędne koło zatrzymać
Scrollowanie, czyli przewijanie treści widocznych na ekranie (zwykle smartfona) to termin, który odnosi się przede wszystkim do social mediów. Jeśli trwa bardzo długo, prowadzi do zaniedbania innych sfer życia, odbywa się w sposób tylko pozornie satysfakcjonujący użytkownika lub skutkuje przeglądaniem treści, których wcale się nie szukało, to nazywa się patologicznym scrollowaniem – czasem również zombie scrollingiem lub doomscrollingiem (ang. doom – zatracenie). To ostatnie oznacza skłonność do szukania i przyswajania nacechowanych negatywnie treści albo kompulsywne i bezrefleksyjne przeglądanie nagrań, wpisów oraz innych krótkich, nieangażujących materiałów cyfrowych. Użytkownik trafia w końcu w obszary sieci zwane kolokwialnie „końcem internetu”. Jego układ nerwowy jest zmęczony i przebodźcowany.
Skoro jednak patologiczne scrollowanie nie przynosi mózgowi korzyści, to dlaczego się od tej czynności uzależniamy?