Rynek

Ścigani za cudze długi

Rejestry długów: uwaga na pułapki! Oto kilka historii przedsiębiorców, którzy w nie wpadli

9 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Żeby wpisać dłużnika do rejestru, trzeba mieć do tego tytuł prawny. 2 Żeby wpisać dłużnika do rejestru, trzeba mieć do tego tytuł prawny. Patryk Sroczyński
Rejestry dłużników zachęcają, by wpisywać do nich osoby i firmy, które nie regulują należności. Ale rejestry kryją też pułapki: potrafią przerobić nieświadomego wierzyciela w dłużnika.
Dłużnicy z rejestru KRD winni są wierzycielom ponad 50 mld zł.Patryk Sroczyński Dłużnicy z rejestru KRD winni są wierzycielom ponad 50 mld zł.

Przydarzyło się to na przykład Sławomirowi Grzybkowi, skądinąd finansiście. Grzybek niejako sam poprosił o nieszczęście, bo z zawodowej ciekawości postanowił sprawdzić, jak działają firmy pożyczkowe, w tym takie, które ogłaszają się na słupach, zachęcając do wzięcia „pożyczki bez BIK”, co oznacza, że wiarygodności ewentualnych klientów nie sprawdzają. I kiedy firmy ogłosiły, że w ramach promocji pierwszą pożyczkę można u nich wziąć za darmo, Grzybek zgłosił się do kilku. Po czym szybko pożyczki zwrócił. Po kilku miesiącach okazało się, że jego „długi” zostały sprzedane do firmy windykacyjnej. – Jakie długi, przecież wszystko spłaciłem! – zdziwił się. Zgłosił zdarzenie policji, od firm pożyczkowych zażądał wyzerowania należności. Przeprosiły, wyzerowały. Został uznany za poszkodowanego.

Okazało się jednak, że jego dane zostały z którejś z firm pożyczkowych wyprowadzone i w zupełnie innych firmach brano na jego konto pożyczki. Ponieważ nie swoich pożyczek nie zwracał, trafił do bazy CRIF, Centralnego Rejestru Informacji Finansowej, jednego z rejestrów dłużników funkcjonujących w Polsce. CRIF stwierdził, że usunąć go z rejestru nie może, bo nie jest jego administratorem, powinni to zrobić wierzyciele, czyli firmy, które go zgłosiły. Problem w tym, że już zdążyły upaść.

Grzybek będzie więc w rejestrze dłużników figurował przez pięć lat, w czasie których nie tylko nigdzie nie zrobi zakupów z przedłużonym terminem płatności, ale także nie weźmie żadnej pożyczki z banku, nie mówiąc o kredycie hipotecznym, jeśli te nie ograniczą się do sprawdzenia klienta w Biurze Informacji Kredytowej – rejestrze dłużników, z którego obowiązkowo korzystają banki – ale zapytają o niego także w innym rejestrze, np. CRIF. Nie bardzo też wiadomo, co jeszcze z jego danymi zrobiono.

Polityka 1.2025 (3496) z dnia 29.12.2024; Rynek; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Ścigani za cudze długi"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama