Troll na deskorolce
Straszne i głośne trolle. Czy Polacy nienawidzą dzieci? Dlaczego trzymamy je krótko i co to o nas mówi
20 sierpnia 2024
12 minut czytania
Rozmowa z Michałem R. Wiśniewskim, pisarzem i publicystą, o tym, z jakimi emocjami wobec dzieci kończymy wakacje i co to o nas mówi. Dlaczego dzieci w Polsce są trzymane tak krótko? Dlaczego nie mają prawa nawet zmienić zdania? Jaki cel chcemy osiągnąć?
JOANNA CIEŚLA: – Napisał pan książkę „Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy nienawidzą dzieci”. Wszyscy nienawidzą?
MICHAŁ R. WIŚNIEWSKI: – To hasło, które ma trochę prowokować. Jest prawdziwe o tyle, że dzieci w Polsce spotykają się z szerokim spektrum negatywnych emocji – od słabych, niechęci, przez nielubienie itd. Moje stwierdzenie ma podobny sens jak bardziej oswojone powiedzenie o mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet. Wiadomo, można zaprzeczać: „przecież nie wszyscy mężczyźni”. Ale chodzi o system pewnych wykluczeń, którego ostatecznie każdy mężczyzna jest beneficjentem. Nawet jeśli ktoś nie jest dzieciofobem i nie przeżywa emocji, którą nazwałby nienawiścią, razem współtworzymy nieprzyjazny dla najmłodszych obywateli system.
Polityka
35.2024
(3478) z dnia 20.08.2024;
Społeczeństwo;
s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Troll na deskorolce"