W Wietnamie zmarłego Tronga nazywano ostatnim prawdziwym komunistą.
Hanoi tłumnie i ze łzami pożegnało Nguyena Phu Tronga, sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Wietnamu, od 2011 r. faktycznego przywódcę kraju z blisko 100 mln mieszkańców. Trong miał 80 lat i od dawna podupadał na zdrowiu. Nazywano go ostatnim prawdziwym wietnamskim komunistą. Wiódł skromne życie, miał 20-letnią Toyotę i nie pozwalał na obstalowywanie nowych garniturów. Rodakom zaszedł za skórę prześladowaniami opozycji i społeczeństwa obywatelskiego. Podobnie jak Xi Jinping, towarzysz z sąsiednich Chin, osłabił kolegialne przywództwo w partii. Władzę skonsolidował m.in. w drodze bezprecedensowej kampanii antykorupcyjnej. Jej ofiarą padło 140 tys. członków partii, w tym dwóch urzędujących prezydentów.
Polityka
32.2024
(3475) z dnia 30.07.2024;
Ludzie i wydarzenia. Świat;
s. 13