Kości zostały zebrane
„Nie chcę skończyć jako nawóz”. Zmarły żołnierz dawniej był cennym... surowcem
2 listopada 2024
10 minut czytania
W epoce przemysłowej szacunek dla grobów żołnierzy nie znaczył wiele, a kości poległych, wydobywane nielegalnie z pól bitew, stanowiły cenny surowiec w produkcji cukru.
W bitwie pod Waterloo 18 czerwca 1815 r. rozwiały się ostatnie nadzieje na napoleońską Europę. Kiedy strzały ucichły, na otaczających miejscowe farmy polach spoczywało – wedle różnych szacunków – od 10 do 20 tys. ludzi oraz wielka liczba koni. To, co dzieje się po bitwie, zwykle umyka uwadze historyków. W przypadku Waterloo stało się inaczej, ponieważ kiedy ponad dziesięć lat temu archeologowie rozkopali tamtejsze pola, zamiast masowych grobów znaleźli ledwie kilka szkieletów. To, co się stało z resztą, tworzy dużo szerszą, miejscami makabryczną, opowieść o europejskiej nauce, postępie i chęci zysku.
Wzburzony weteran
Polityka
45.2024
(3488) z dnia 29.10.2024;
Historia;
s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Kości zostały zebrane"