Sejmflix: koniec sezonu
Sejmflix: koniec pierwszego sezonu. Nowego prawa na razie jest tyle, co kot napłakał
2 sierpnia 2024
12 minut czytania
Jeśli pominąć rozrywkowe przerywniki, to na sali sejmowej działo się ogólnie niewiele.
Na początek jak zwykle szybka runda zapasów w politycznym kisielu. Nie ma przecież powodu, żeby na ostatnim przed wakacyjną przerwą posiedzeniu Sejmu zabrakło elementów rozrywkowych. Otwarcie sesji to czas dla harcowników: publika na internetowych łączach dopiero zaczęła chrupać popcorn i nie zdążyła się znudzić. Kiedy więc marszałek Hołownia poprosił o zatwierdzenie porządku obrad, od razu ustawiła się kolejka chętnych do zgłoszenia „wniosków formalnych”. To oczywiście tylko pretekst, żeby się pokazać, trochę poszumieć, palnąć coś głupiego.
Polityka
32.2024
(3475) z dnia 30.07.2024;
Polityka;
s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Sejmflix: koniec sezonu"