Kraj

Wielka nuda

3 minuty czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Dziwię się partii Kaczyńskiego, że wykorzystując falę entuzjazmu, który po ich stronie wywołała wygrana Trumpa, nie ogłosili 11 listopada kandydatury Przemysława Czarnka. To idealny polski Trump.

Amerykańskie wybory prezydenckie pokazały, jak atrakcyjna medialnie potrafi być polityka. W grę wchodzą tam ogromne ambicje, namiętności, interesy i pieniądze. W sprzyjających warunkach daje to spektakl, który swoją dramaturgią o trzy długości wyprzedza hity Netflixa, igrzyska olimpijskie i Super Bowl razem wzięte. Co to była za kampania! Jakie zwroty akcji. Zamach na życie Trumpa. Rezygnacja Bidena i wejście do gry Harris. Wreszcie wielki finał zakończony, wbrew oczekiwaniom, nie „zwycięstwem na punkty”, ale nokautem, spektakularną „teksańską masakrą piłą mechaniczną” Partii Demokratycznej i jej kandydatki.

Patrzymy na to znad Wisły z mieszanką fascynacji i zgrozy. My, komentatorzy polityczni, także ze sporą dozą zazdrości. Nasza prekampania dynamiką przypomina turniej szachowy. To zły prognostyk dla tych, którzy liczyli, że dojdzie do odwrócenia trendu spadku frekwencji, jaki widzieliśmy w wyborach lokalnych i europejskich. Wybory prezydenckie tradycyjnie najbardziej mobilizują w Polsce elektorat, w tym wyborców na co dzień niezainteresowanych szczególnie polityką. Ale bez zaangażowania głównych aktorów to się raczej nie wydarzy. Tymczasem tu, niewiele ponad sześć miesięcy przed wyborami, wieje nudą.

Woda w Wiśle płynie, a Tusk i Kaczyński grają ze sobą w „chicken game”. Czekają, który wymięknie i pod naporem upływu czasu oficjalnie ogłosi kandydata, dając rywalowi okazję do kontrataku. W oczekiwaniu na wyłonienie pierwszoplanowego duetu poznajemy nazwiska chórzystów.

Tu też mogło być ciekawie. Pojedynek Mentzena i Bosaka mógłby trzymać w napięciu, a jego rozstrzygnięcie na korzyść tego drugiego, mającego rosnące rzesze sympatyków w różnych elektoratach partyjnych, mogłoby sporo namieszać w wyborach. Niestety rywalizację zdławiono w zarodku.

Polityka 48.2024 (3491) z dnia 19.11.2024; Komentarze; s. 9

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama