Niektórzy twierdzą, że może lepiej, że Nawrocki jest mało czym zainteresowany. Wszyscy wiemy, do jakiego stanu doprowadzili polskie państwo politycy Zjednoczonej Prawicy, którzy się nim zainteresowali.
Okazuje się, że politycy PiS mieli rację, gdy dziennikarzy histeryzujących, że poseł Romanowski uciekł i się ukrywa, bo nigdzie go nie ma, uspokajali, że nie ma go jedynie w miejscach, w których szuka go policja, a w innych jest. Kilkanaście dni później Romanowski osobiście rozwiał wątpliwości, ujawniając, że krajem, do którego po pospiesznym wyjeździe z Polski i wyłączeniu telefonów nie uciekł i w którym się nie ukrywa, tylko cały czas jest (chociaż media kłamią, że go nie ma), są Węgry.
Polityka
1.2025
(3496) z dnia 29.12.2024;
Felietony;
s. 108