Bakanalia
Oi oi oi baka! Zmieszani są wszyscy. Objaśniamy nowe słowa
Z Japonii przywędrowało do nas wiele przydatnych wynalazków, z walkmanem czy zupą błyskawiczną na czele. Dla równowagi przyszedł stamtąd również pomysł, żeby robić z siebie idiotę w stylu zainspirowanym fragmentem filmu anime. Chodzi o spopularyzowaną na TikToku zabawę: wchodzimy na krzesło albo lepiej na stół – koniecznie w pomieszczeniu pełnym ludzi – i coraz głośniej krzyczymy: „Oi oi oi baka!”, strojąc przy tym odpowiednio głupie miny. Bo słowo baka w języku japońskim oznacza idiotę, głupka. Rzecz nie jest nowa – odnosi się do innej głośnej zabawy na TikToku, w myśl której bohater lub bohaterka mieli w miejscu publicznym wstać i zacząć coraz śmielsze próby wokalne (ten trend nazywał się stosownie: „Moment, w którym zdałem sobie sprawę, że potrafię śpiewać”).
Miejscem akcji baki w zagranicznych tiktokach bywają galerie handlowe, popularne bary typu fast food, a przede wszystkim szkoły. Większość filmów jest ewidentnie inscenizowana, ale nie wszyscy się zorientowali – i w ten sposób hasło „Oi oi oi baka” trafiło także do polskich szkół.