Lew zaryczał
Ciemno, ponuro i bez przerwy leje. Idealne warunki dla... winiarstwa!
26 listopada 2024
3 minuty czytania
Boom na angielskie wina musujące, a także te bez bąbelków, zatacza coraz szersze kręgi. Dzięki swej jakości zaczynają być zauważane za granicą, nawet w Polsce.
Ruch na autostradzie M25 był koszmarny, a po zjechaniu z niej czekało nas jeszcze 45 min przebijania się powiatowymi dróżkami tak wąskimi, że dwa auta z trudem się mijają. W końcu dojechaliśmy do żwirowego parkingu przed blaszaną halą. Na oglądanie rosnącej tuż obok winniczki nie było czasu, bo właśnie zaczęło lać jak z cebra. W środku przywitała nas klimatyzacja ustawiona na maksimum grzania oraz kieliszek białego wina. Było tak kwaśne, jak od dawna nie są już nawet nasze polskie wina. Byliśmy bowiem w Gusbourne, najlepszej winnicy w… Anglii.
Polityka
49.2024
(3492) z dnia 26.11.2024;
Ludzie i Style;
s. 113
Oryginalny tytuł tekstu: "Lew zaryczał"