Śledź w bąbelkach
Śledź w bąbelkach. Tak, króla polskiej Wigilii można i warto popić winem
10 grudnia 2024
3 minuty czytania
Dla niektórych sprawa jest jasna: w grę wchodzi tylko kieliszek czystej. Wszystkich innych namawiam jednak, by króla polskiej Wigilii popić winem.
Ale jakim? Tak zwanego dziś w kręgach smakoszy „pairingu” do śledzia próżno szukać w tradycyjnych kompendiach wiedzy o winie, bo w krajach, gdzie te kompendia pisano – we Francji czy w Anglii – tej ryby w takiej postaci jak u nas się nie je. Dlatego najtęższe umysły winiarskie nad Wisłą musiały przystąpić do pracy od zera i zjeść (przepraszam, zdegustować) śledzi całą beczkę albo i dwie. Miałem szczęście uczestniczyć w tych badaniach i łezka w oku się kręci na wspomnienie niezwykłego zaangażowania: nie odpuściliśmy żadnemu winu i żadnemu sposobowi przyrządzenia śledzia.
Polityka
51.2024
(3494) z dnia 10.12.2024;
Ludzie i Style;
s. 105
Oryginalny tytuł tekstu: "Śledź w bąbelkach"