Teksańskie chili
Teksańskie chili. Chili sin carne w wersji deluxe, bez mięsa (ani trochę go nie brakuje)
7 stycznia 2025
3 minuty czytania
Wegańska wersja meksykańskiego specjału rozgrzewa i syci. Tego nam właśnie trzeba, kiedy nadciąga zimowy chłód.
Dania jednogarnkowe to podstawa jesienno-zimowego comfort food. Gęste zupy i sosy na bazie sezonowych warzyw, wypełnione smakiem i ładunkiem energetycznym, kojarzą się z domem rodzinnym. Jednym z moich ulubionych dań tego typu jest chili sin carne w stylu teksańskim. Pikantność tej potrawy przywodzi na myśl początki poszukiwania przeze mnie smaków, które znałem z domu. Kiedyś zdecydowałbym się pewnie na chili con carne, ale dziś jestem w stanie przygotować to danie bez mięsa – i ani trochę go nie brakuje.
Poniższy przepis to chili z roślinnym mięsem mielonym, bliską autentyczności mieszanką papryk i przypraw oraz kilkoma sekretnymi składnikami. To najlepsza wersja tego dania, jaką do tej pory wypracowałem, i z dumą się nią dzielę.
***
Chili sin carne: wersja deluxe (przynajmniej 8–10 porcji)
Polityka
2.2025
(3497) z dnia 07.01.2025;
Ludzie i Style;
s. 97
Oryginalny tytuł tekstu: "Teksańskie chili"