Rynek

Ukamienowane plaże

Ukamienowane plaże, oszpecony Bałtyk. Jak Polacy zachłysnęli się tym, co zobaczyli na świecie

11 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
„Gwałtowność zjawisk pogodowych dowodzi, że idziemy w stronę zmian klimatu, silnie wpływających na nadmorską przestrzeń. To będzie przede wszystkim wzmożona abrazja brzegów, podtapianie i zalewanie lądu”. 2 „Gwałtowność zjawisk pogodowych dowodzi, że idziemy w stronę zmian klimatu, silnie wpływających na nadmorską przestrzeń. To będzie przede wszystkim wzmożona abrazja brzegów, podtapianie i zalewanie lądu”. Maciej Przewoźniak
Rozmowa z dr. hab. Maciejem Przewoźniakiem, ekspertem ochrony środowiska, o tym, jak nie dbamy o nadmorskie tereny, lekceważymy zmiany klimatyczne i urbanizujemy przestrzeń, którą zabierze morze.
Maciej Przewoźniakmateriały prasowe Maciej Przewoźniak

RYSZARDA SOCHA: – Są takie krajobrazy nadmorskie, których najbardziej panu żal?
MACIEJ PRZEWOŹNIAK: – Z powodów osobistych i rodzinnych najbardziej żal mi krajobrazów Półwyspu Helskiego, dokąd jeździłem jako dziecko w latach 60. ubiegłego wieku. Tamte krajobrazy we mnie tkwią, a teraźniejszość poraża. Przestrzeń półwyspu została zdewastowana. Zabrakło myśli urbanistycznej, a gdy się pojawiała, woli jej realizacji. Wszystko puszczone zostało na żywioł. I to trwa. Co zechcą inwestorzy, na to się im pozwala.

„Dziedzictwo przyrodnicze, kulturowe i krajobrazowe Nadmorskiego Parku Krajobrazowego (w tym Półwyspu Helskiego) jest w agonii. Park kwalifikuje się do likwidacji ze względu na utratę tych wartości, które były przedmiotem ochrony”. Te słowa to była z pana strony prowokacja, wyraz desperacji, bezradności?
Głównie rozgoryczenia, że nic, co robiliśmy w przeszłości dla ochrony nadmorskiej przyrody i krajobrazu, nie przyniosło pozytywnych skutków. Słowa te były adresowane do tzw. decydentów, którzy kompletnie sobie nie poradzili z tym cennym obszarem i dopuścili do jego dewastacji. Poczynając od władz wojewódzkich, poprzez służby ochrony środowiska i Urząd Morski w Gdyni, a kończąc na samorządach lokalnych i prokuraturze. Chodziło o poruszenie ich sumień.

Nie podziałało.
Nie drgnęły. Albo decydenci nie mają zawodowych sumień, albo nie zrozumieli, że to było skierowane do nich.

Tempo zabudowy, zwłaszcza turystycznej, w pasie nadmorskim jest szalone, a skutki opłakane.
To paradoks, że do tej przestrzeni coraz bardziej zdewastowanej przez zabudowę, o coraz gorszej jakości przyrodniczej i krajobrazowej, przybywa coraz więcej ludzi. To napędza dalszy rozwój bazy turystycznej i tak bez końca.

Polityka 36.2024 (3479) z dnia 27.08.2024; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Ukamienowane plaże"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama