Społeczeństwo

Zmęczony jak pies

Policja jest sobą zmęczona. Ludzi brak. Nie dzwońcie na dyżurkę, tam też nikogo nie ma

15 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Związkowcy straszą, że w przyszłym roku wakatów może być nawet 20 tys. 2 Związkowcy straszą, że w przyszłym roku wakatów może być nawet 20 tys. Arkadiusz Cudny
Pomysł na nowe kadry w policji jest taki, żeby sięgnąć po emerytów. To i inne równie przewrotne rozwiązania mają wypełnić największą dziurę kadrową w historii tej formacji. Jeśli się nie uda, włoski strajk policjantów sparaliżuje państwo.
Trudny dla policji był 2020 r., kiedy odeszło 5234 policjantów, ale był to czas pandemii i apogeum strajku kobiet.Joanna Zybul Trudny dla policji był 2020 r., kiedy odeszło 5234 policjantów, ale był to czas pandemii i apogeum strajku kobiet.

Proszę sobie wyobrazić, że na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce nie ma ani jednego policjanta. Nawet nie ma co dzwonić na dyżurkę, bo tam też nikogo nie ma. Jak się państwo z tym mają? Jeśli źle, to w kwestii złych wiadomości jest jeszcze jedna, że to nie fikcja, tylko statystyczne realia: policja osiągnęła swój kadrowy dół dołów, brakuje w niej 15 346 funkcjonariuszy (14 proc.), a to tyle, ile łącznie pełni służbę w garnizonach dolnośląskim, wielkopolskim i jednej trzeciej opolskiego. Tylko poprzez zgrabne rozsmarowywanie skąpych sił udaje się stwarzać pozory, że wakaty to żaden problem.

W policji widzą to inaczej. Nowego komendanta głównego ochrzcili Manuel (pamiętają państwo reklamę margaryny – Manuel, najlepszy do smarowania). I zaczęli chorować. „Psia grypa” to jednak coś więcej niż kolejny strajk niezadowolonej grupy zawodowej. W zeszłym roku mundur zdjęło niemal 4 tys. funkcjonariuszy, którzy nie osiągnęli jeszcze uprawnień emerytalnych. Wczesna emerytura była ostatnią marchewką, którą kusić mogła policja. A i kij już nie działa na 93 563 funkcjonariuszy, którzy ciągle służą w policji.

Autorefleksja

„Jestem policjantem, więc to oczywiste, że… Co byście jeszcze dopisali do tej listy?” – zapytał administrator jednego z forów policyjnych. Satysfakcji w odpowiedziach jest jak na lekarstwo (a i ta obśmiana). Dominuje autoszydera: jestem policjantem, więc pałuję kobiety na protestach, gazuję rolników, mam szczodrych przełożonych i przejrzysty system awansów, robotę mam lżejszą od leżenia, na wczasy jeżdżę do Cieplic. Są też takie wyznania: nie jestem w stanie utrzymać rodziny, mam wykonywać nawet najbardziej idiotyczne rozkazy i trzymać się nawet najbardziej idiotycznych instrukcji, mam rozje… życie rodzinne, potrzebuję wsparcia psychologicznego, jak się nie podoba, to się zwolnij.

Polityka 48.2024 (3491) z dnia 19.11.2024; Temat tygodnia; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Zmęczony jak pies"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama